Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan surowo oceniła rządowy pakt stabilizacyjny. - To nie jest pakt stabilizacji tylko destabilizacji - powiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej Henryka Bochniarz, szef Lewiatana. Pracodawcy uważają, że rząd powinien bardziej zdecydowanie dążyć do redukowania deficytu finansów publicznych. Wyrażają jednocześnie obawy, że będzie malał udział rządowych wydatków inwestycyjnych, a rósł socjalnych.
Pakt nie zawiera też koncepcji skutecznego obniżania kosztów pracy, poza propozycją zmniejszenia składki na ubezpieczenie rentowe o 3 punkty procentowe - uważają eksperci Lewiatana. Krytyczne uwagi budzi rządowy pomysł wprowadzenia dopłat do odsetek od kredytów hipotecznych. Przy ograniczonej podaży mieszkań doprowadzi to tylko do wzrostu ich cen - ostrzegają pracodawcy.
Suchej nitki nie pozostawił Lewiatan na zamiarach rządu wobec sektora energetycznego. - Rząd nie wierzy w mechanizmy rynkowe, jest niechętny prywatyzacji sektora - stwierdził doradzający Lewiatanowi Jeremi Mordasewicz. Tymczasem, w jego opinii, dla bezpieczeństwa energetycznego niezbędne jest pozostawienie w rękach państwa systemu przesyłowego, a pozostała infrastruktura powinna być sprywatyzowana.
Sprzeciw Lewiatana budzi propozycja majstrowania przy ustawie o NBP, zakładająca m.in. wprowadzenie zapisu o jego współodpowiedzialności za rozwój gospodarki. Potrzebę nowelizacji ustawy o NBP dostrzegają dopiero przy akcesji do strefy euro. PKPP nie podoba się też pomysł konsolidacji nadzoru nad instytucjami finansowymi.