Reklama

Próchnik traci

Osoby związane z Pabią-Fashion nie zgadzają się z opinią Próchnika, że wartość firmy zawyżono przed transakcją. Oskarżają giełdową spółkę o pogorszenie sytuacji finansowej Pabii i twierdzą, że umowa kupna przedsiębiorstwa jest ważna. Nie wykluczają podjęcia kroków prawnych.

Publikacja: 16.02.2006 06:12

Wczoraj inwestorzy sprzedawali walory Próchnika. Kurs spadł 10,3% (do 1,21 zł), obroty wyniosły 8,69 mln złotych.

Łódzka spółka zrezygnowała z kupna Pabii, która złożyła wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu. Przypomnijmy, że giełdowa firma w listopadzie ub.r. zawarła z Olav Fashion i Leszkiem Bergerem umowę przejęcia Pabii-Fashion. Jak poinformował Próchnik, odstąpienie od umowy było wynikiem ukrycia przez sprzedających oraz byłego prezesa zarządu Pabii-Fashion istotnych informacji dotyczących sytuacji finansowej spółki. Według zarządu Próchnika, odkryto, że znacznie zawyżono wartość Pabii.

Umowa nadal wiążąca

Wczoraj byli prezesi i udziałowcy Pabii odnieśli się do komunikatów Próchnika. "Oświadczamy, że nie znajdujemy podstaw faktycznych ani prawnych do jednostronnego odstąpienia od tej umowy. W związku z tym uznajemy to odstąpienie od umowy za bezskuteczne i wzywamy do wykonania jej postanowień, w tym do zapłaty wymagalnej przeterminowanej raty na poczet ceny" - napisali Cezary Półtorak, były prezes Pabii, Leszek Berger, który ma 0,5% udziałów w spółce i Roman Matlok, pełnomocnik Olav Fashion. Dodają, że żadne dokumenty nie były zmieniane ani ukrywane czy też "wyksięgowywane" na użytek transakcji z Próchnikiem. "Wszystkie skomplikowane zdarzenia gospodarcze, szczególnie te o większej wartości, były szczegółowo przedstawione i omówione w trakcie procesu negocjacji" - piszą autorzy oświadczenia.

Brak współpracy

Reklama
Reklama

Ich zdaniem, celem kupna Pabii było przejęcie jej sieci handlowej. "To właśnie informacja o przejęciu sieci sklepów, a nie sam fakt kupna udziałów w spółce, spowodowała wzrost notowań akcji Próchnika, a była też przedstawiana jako bezpośredni cel planowanej emisji akcji" - twierdzą C. Półtorak, L. Berger i R. Matlok. "Po zakupie udziałów Pabii, Próchnik nie podjął współpracy z ówczesnym zarządem spółki w celu naprawy jej sytuacji finansowej, a ograniczył się do zdyskontowania komunikatów giełdowych o zakupie sieci dystrybucji Pabia-Fashion" - twierdzą autorzy oświadczenia. Dodają też, że wszystkie te fakty znajdują potwierdzenie w oświadczeniach złożonych przez zarząd Próchnika 21 grudnia 2005 r., w których giełdowa firma informuje, że znana jest jej sytuacja finansowa, prawna i organizacyjna Pabii, z którą zarząd zapoznał się przed zawarciem umowy.

To wina Próchnika

Według byłego prezesa Pabii, katastrofalna sytuacja finansowa firmy to efekt braku deklarowanego zaangażowania kapitałowego i organizacyjnego w spółkę. "To potwierdza nasze obawy, iż cała transakcja wiązała się wyłącznie z planowaną emisją akcji Próchnika, a "odstąpienie" wynika z tego, że w planowanym terminie do niej nie doszło. Potwierdza taki wniosek także to, że Próchnik do tej pory nie zapłacił nawet pierwszej raty, której termin wymagalności minął 28 listopada" mówią osoby związane z Pabią. Twierdzą, że przygotowany plan naprawy finansów Pabii Próchnik odrzucił z uwagą, że musi być on skorelowany z polityką giełdowej firmy. "W tym okresie do Próchnika przekazano kilkanaście pism dotyczących tych problemów. Pisma pozostały bez odpowiedzi" - twierdzą C. Półtorak, R. Matlok i L. Berger.

Co na to Próchnik? - Wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa został przez nas złożony do prokuratury i nie mogę komentować tej sytuacji. Liczę, że organa śledcze zajmą się wkrótce tą sprawą - twierdzi Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika

Strata Próchnika

W 2005 r. spółka straciła 3,29 mln zł i zanotowała 10,7 mln zł przychodów. Rok wcześniej było to odpowiednio 3,1 mln zł i 4,7 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama