Reklama

"Łagodny jastrząb" ostrzega

Rynek czekał na wyraźny sygnał i go otrzymał. Powinien się liczyć z dalszym wzrostem stóp procentowych, bo gospodarce grozi przegrzanie.

Publikacja: 16.02.2006 07:09

Amerykańska gospodarka rozwija się w takim tempie, że może być konieczna dalsza zwyżka stóp procentowych, by zahamować tendencje inflacyjne, powiedział wczoraj kongresmenom Ben Bernanke, nowy prezes Fed, w pierwszym wystąpieniu na forum parlamentu USA.

- Ekspansja gospodarki trwa - usłyszeli członkowie komitetu usług finansowych Izby Reprezentantów - ale grozi jej przegrzanie.

W opinii Bernanke, obok cen energii czynnikiem sprzyjającym wzrostowi inflacji jest względnie wysoki wskaźnik wykorzystania zasobów - mocy produkcyjnych i siły roboczej. Jeśli ekonomiczne dane nadal będą lepsze od prognozowanych, wówczas mogą być konieczne dodatkowe zwyżki stóp.

Wysokie tempo rozwoju utrzymuje się już piąty rok, a bezrobocie (4,7%) jest najniższe od ponad czterech lat. Sprzedaż detaliczna rośnie od pięciu miesięcy, a w styczniu zwiększyła się o 2,3%.

Prezes Fed spodziewa się schłodzenia koniunktury na rynku nieruchomości, ale nie powinno to zaszkodzić gospodarce jako całości. Domów na rynku wtórnym sprzedaje się coraz mniej, ceny.nowych domów wprawdzie będą spadać, ale do załamania rynku nie dojdzie.

Reklama
Reklama

Ceny kontraktów terminowych bazujących na stopach funduszy federalnych wskazują, że rynek ma 100% pewności, iż 28 marca bank centralny podwyższy oprocentowanie.

Fakt, iż stopy długoterminowe nie rosły wraz z krótkoterminowymi, kształtowanymi przez Fed, Bernanke przypisuje zbyt wysokiemu poziomowi oszczędności na świecie oraz niskiej ocenie poziomu ryzyka nieprzewidzianych zmian realnych stóp procentowych i inflacji.

Czynnikiem ograniczającym wpływ drogiej energii na ceny innych towarów i usług jest według Bena Bernanke wzrost wydajności oraz umiarkowany wzrost wynagrodzeń. Mimo skromnego wzrostu zarobków kondycja gospodarstw domowych wydaje mu się dobra. W ubiegłym roku jednak wydajność wzrosła o 2,7%, po 3,4-proc. dynamice rok wcześniej. Koszty pracy zwiększyły się w 2005 r. o 2,4%, co było najwyższym wzrostem od roku 2000.

Pierwsze reakcje rynku na wystąpienie prezesa Fed ostrzegającego przed możliwym wzrostem stóp były negatywne, ale później nastroje poprawiły się i wartości indeksów rosły.

Trudno będzie zarobić szybko pieniądze na dużych zmianach, jeśli Bernanke znacząco nie zmieni treści przygotowanego wystąpienia - martwili się traderzy. "Łagodny jastrząb", jak określono nowego prezesa Fed, nie przygotował dużej niespodzianki.

Bloomberg, MarketWatch

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama