Zdaniem Waltera Zimmermanna z United Energy środowe zamknięcie zmniejsza prawdopodobieństwo, że w dalszej części roku ropa wróci do rekordowych poziomów z 2005 roku. "Zdecydowany spadek ceny poniżej 56,65 dolarów za baryłkę skutecznie ostudziłby apetyt nawet najwytrwalszych graczy" - powiedział. Środowe zniżki spowodowała informacja o wyższych niż prognozowano zapasach ropy w USA. Po południu rząd poinformował, że w ciągu ostatniego tygodnia amerykańskie zapasy ropy wzrosły o 4,9 miliona, zapasy benzyny o 2,2 miliona, a zapasy produktów ropopochodnych o 900.000 baryłek. O godzinie 12.31 za baryłkę ropy w kontraktach terminowych płacono 58,59 dolara, czyli 0,77 procent powyżej wczorajszego zamknięcia.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected])