Reklama

Dwory kontra Agrofert

Aż 12 inwestorów wstępnie interesuje się kupnem czeskiej firmy chemicznej Kaucuk. Wśród chętnych są m.in.: oświęcimskie Dwory oraz Agrofert Holding z Pragi. Zdaniem analityków, to między nimi może się rozegrać główny bój o Kaucuk.

Publikacja: 17.02.2006 07:54

Spółkę wystawił na sprzedaż czeski Unipetrol, który z kolei należy w 63% do Orlenu. Płocki koncern już 2005 r. deklarował, że będzie chciał sprzedać tę część aktywów w Czechach, które nie pasują do jego koncepcji biznesowej. Jedną z nich jest właśnie Kaučuk.

Do 8 lutego, kiedy upłynął wyznaczony przez sprzedającego termin składania wstępnych ofert, swoje propozycje przedstawiło aż 12 podmiotów.

- Można się więc spodziewać wielkiej bitwy o Kaučuk - komentuje Jan Procházka, analityk z praskiej firmy inwestycyjnej Cyrrus. Jego zdaniem, do walki mogą się włączyć zarówno inwestorzy finansowi, których podobno w gronie oferentów także nie brakuje, jak i branżowy Agrofert Holding. To właśnie ta firma już wcześniej starała się o przejęcie Kaučuku. Spółka ta znalazła się w gronie pięciu firm chemicznych, które koncern Andreja Babiša chciał odkupić od Orlenu, gdy ten stanie się już właścicielem Unipetrolu. Strony zawarły nawet w kwietniu 2004 roku umowy, w których określono także cenę tych firm. Oprócz Kaučuku, miały to być także: Agrochemie, Aliachem, Paramo i Chemopetrol. Do transakcji jednak nie doszło. Wartość wszystkich podmiotów, o jakich była mowa w umowie, znacząco wzrosła i Orlen postanowił nie pozbywać się ich na warunkach wynegocjowanych w 2004 roku. Agrofert zdecydował się więc skierować sprawę do sądu arbitrażowego, żądając od płockiego koncernu wypłaty 77 mln euro kary umownej. Teraz czeski holding ponownie wraca do walki o Kaučuk.

Z kim, poza inwestorami finansowymi, będzie konkurował? Oficjalnie do starań o czeską spółkę przyznał się jeden podmiot - oświęcimskie Dwory.

Zdaniem specjalisty z Cyrrusa, właśnie Dwory mogą odegrać niebagatelną rolę w tym przetargu. - Ta spółka gotowa będzie zapewne zaproponować wysoką cenę, bo przejęcie przez nią Kaučuku może dać naprawdę spore efekty synergii - wyjaśnia Jan Procházka.

Reklama
Reklama

Tomaš Gatek, analityk z firmy inwestycyjnej Patria Finance, jest zdania, że Unipetrol mógłby na sprzedaży Kaučuku zarobić ok. 2 mld CZK (prawie 266 mln zł).

Kaučuk to znaczący producent wyrobów petrochemicznych. Jest jedynym w Republice Czeskiej wytwórcą kauczuku syntetycznego i płynnego, polistyrenowych tworzyw sztucznych oraz mieszanin polimerowych. Produkuje także podstawowe monomery: styren i butadien. W 2004 roku przychody Kaučuku wyniosły 10,2 mld CZK (wzrost o ponad 30% w stosunku do roku 2003), a zysk netto - 269,5 mln CZK (wzrost o ponad 100%). Wyników za ubiegły rok jeszcze nie opublikowano.

75 mln zł - tyle zamierza wydać Grupa Lotos na planowaną budowę instalacji do produkcji biokomponentów w Czechowicach

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama