Reklama

Sprawa hurtowni w prokuraturze

Nowy zarząd WSiP złożył w warszawskiej prokuraturze rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy inwestycji spółki w hurtownię książki Wkra - dowiedział się PARKIET. Czy słusznie?

Publikacja: 20.02.2006 08:27

"Potwierdzamy, że do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, związane z inwestycją WSiP w hurtownię Wkra" - odpowiedzieli nam pracownicy biura prasowego WSiP, odmawiając komentarza. Jak ustaliliśmy, stało się to jeszcze w listopadzie ub.r. Dotarliśmy do opinii prawnej, która stanowiła podstawę złożenia zawiadomienia. Wystawił ją warszawski prawnik Jan Brzykcy.

Wielkie sprzątanie

WSiP, państwowy potentat podręcznikowy, został sprywatyzowany przez giełdę w 2004 r. Przejęty w czerwcu ubiegłego roku przez grupę inwestorów finansowych, przechodzi właśnie restrukturyzację. Nowe władze "czyszczą szuflady" po swoich poprzednikach.

Niedawno zarząd Bogusława Dąbrowskiego poinformował, że spisuje w poczet strat inwestycję w hurtownię Wkra (z wyjątkiem 8 mln zł kredytu, które za hurtownię sam spłaca), którą firma przejęła w 2003 roku od Muzy i Empiku. Szczegółów transakcji nie ujawniono, ale ówczesny prezes WSiP, Jan Rurański, mówił o "przysłowiowej złotówce".

W roku poprzedzającym transakcję hurtownia wykazała 59 mln zł przychodów i 11,9 mln zł straty netto. Miała ujemne kapitały i spore zobowiązania wobec WSiP-u. Wcześniej kilkakrotnie groziła jej upadłość. Po transakcji obroty Wkry znacznie wzrosły. Nadal nie jest jednak rentowna.

Reklama
Reklama

Hurtownia od początku była winna wydawcy pieniądze, a WSiP po przejęciu jeszcze ją dokapitalizował. W połowie 2005 r., po wejściu nowych właścicieli, zmieniono zarząd, a audytor nakazał WSiP zawiązanie rezerwy na inwestycje we Wkrę. Zarząd zrobił to częściowo - odpisał ponad 17 mln zł. Kilka miesięcy później podał jednak, że udzielił Wkrze 15 mln zł pożyczki. Niedawno poinformował o zwiększeniu kwoty rezerw do 45 mln zł.

Jaki sens miało więc pożyczanie pieniędzy firmie, w której przyszłość się nie wierzy? - Na pożyczkę zostały zamienione dotychczasowe należności od Wkry - tłumaczy Jarosław Nowakowski, członek zarządu WSiP od dwóch miesięcy, odpowiedzialny za finanse. Według niego, pożyczka jest teraz zabezpieczona na nieruchomościach hurtowni.

Spór o rezerwy

Tajemnicą poliszynela jest, że to co się dzieje we WSiP od pół roku, w dużej mierze zależy od Zbigniewa Jakubasa, znanego inwestora giełdowego, a jednocześnie akcjonariusza i członka rady nadzorczej WSiP. A on uważa, że rezerwy na Wkrę powinny zostać zawiązane jeszcze przed wejściem wydawnictwa na giełdę, czyli wówczas, gdy Ministerstwo Skarbu Państwa przygotowywało się do prywatyzacji spółki, a w skład zarządu WSiP wchodzili Jan Rurański i Jarosław Kusto.

- Cena WSiP w ofercie nie odzwierciedlała ryzyka związanego z Wkrą. Gdyby nasze sądy wykazywały inne podejście do tego typu procesów, a te toczyły się szybciej, inwestorzy, którzy wzięli udział w publicznej ofercie na pewno mieliby szansę dochodzić odszkodowania od Skarbu Państwa - uważa Z. Jakubas. Nie zna jednak przykładów takich prób i zaznacza, że jego ta sytuacja nie dotyczy, bo nie kupował papierów w ofercie.

Jan Rurański odpiera zarówno zarzuty dotyczące informacji zawartych w prospekcie, jak i konieczności zawiązywania rezerw. - W prospekcie były ujęte wszelkie ryzyka związane z inwestycją we Wkrę - zapewnia. Uważa też, że zawiązywanie rezerw na Wkrę nie powinno mieć miejsca. - Tę spółkę należy rozwijać - twierdzi.

Reklama
Reklama

Czy WSiP poniósł szkodę

Nowy zarząd WSiP zamówił ekspertyzę prawną dotyczącą inwestycji we Wkrę i na jej podstawie złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez poprzedników. Jak wynika z opinii, zawiadomienie jest związane z wekslami o wartości 10 mln zł wystawionymi przez Wkrę w 2002 roku, a poręczonymi na rzecz WSiP przez przedstawicieli wydawnictwa Muza i Empik Centrum Investments.

W opinii można przeczytać na przykład, że weksle były "niewłaściwie" poręczone. Odpowiedzialnością za zaniedbanie obarcza się w niej zarząd WSiP. Inny zarzut jest taki, że przy transakcji przejęcia Wkry, Muza i Empik zostały zwolnione z poręczeń. "Zarząd WSiP zabezpieczył przede wszystkim interesy Muzy i ECI poprzez nieekwiwalentne uwolnienie ich z poręczeń" - czytamy.

- Nic mi nie wiadomo, aby poręczenie było złożone niepoprawnie - zaprzecza Marcin Garliński, wtedy i teraz prezes Muzy. Według niego, aby zrozumieć decyzję zarządu J. Rurańskiego, trzeba wziąć pod uwagę uwarunkowania działalności WSiP-u. - Po tym, jak WSiP rozpętał wojnę rabatową między hurtowniami, sytuacja wielu z nich się pogorszyła. Dotyczyło to także Wkry, z której postanowiliśmy się wycofać. Nie widzieliśmy powodu, aby po jej przejęciu przez WSiP dalej gwarantować spłatę zobowiązań hurtowni. Sprzedaliśmy ją za złotówkę. Mieliśmy dopłacić WSiP-owi 10 mln zł? Z jakiego tytułu? Przecież, gdyby WSiP chciał odzyskać należności, musiałby najpierw zwrócić się o nie do Wkry - tłumaczy. - Niewykluczone, że Wkra by je zapłaciła. Być może stałoby się to kosztem utraty płynności wobec innych kontrahentów i popadłaby w kłopoty finansowe, a WSiP mógłby wówczas utracić 40% przychodów w hurtowym kanale dystrybucji - tak tłumaczy sens decyzji, którą podjął zarząd J. Rurańskiego.

- Skoro sprawą zajmuje się prokuratura, nie chciałbym tego komentować, bo to nie czas na dyskusje na łamach prasy - powiedział nam J. Rurański.

Wkra także dziś odpowiada za 40-50% obrotów WSiP-u.

Reklama
Reklama

Komentarz

Logika

Historia Wkry pokazuje, że są przynajmniej dwa rodzaje logiki. Logika biznesu, która tłumaczy, czemu

transakcja przejęcia hurtowni przez WSiP była

powiązana z uwolnieniem Muzy i Empiku od udzielonych poręczeń. "Jeśli sprzedajesz coś za złotówkę, nie chcesz potem do tego dokładać. Jeśli kupujesz coś za złotówkę, nie oczekujesz, że ktoś ci dopłaci"

Reklama
Reklama

- tłumaczył mi kolega. Drugi rodzaj logiki to logika... dat. Wrzesień 2002 r.: Muza składa ofertę na zakup akcji WSiP w przetargu ogłoszonym przez MSP. WSiP decyduje, że zainwestuje we Wkrę, własność Polskiej Dystrybucji Książek należącej do Empiku (49%) i Muzy (51%). Listopad 2002 r.: Muza dostaje wyłączność

na negocjacje. Luty 2003 r.: Minister skarbu anuluje przetarg na WSiP. Marzec 2003 r.: Kontrolowany

przez Skarb Państwa WSiP inwestuje w zadłużoną Wkrę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama