Decyzję w tej sprawie ma podjąć niemiecki regulator rynku telekomunikacyjnego. - Przyszłością naszego rynku telekomunikacyjnego nie jest tworzenie nowych monopoli na bazie starych, które w ciągu lat zdołaliśmy zdemontować - oświadczyła komisarz Viviane Reding, podczas konferencji prasowej w Brukseli.
W listopadzie 2005 r. kanclerz Angela Merkel powiedziała, że inwestycje w "nowe rynki" powinny być wyłączone z regulacji przez pewien czas, by stymulowało to popyt na usługi szerokopasmowe. Deutsche Telekom twierdzi, że planowana inwestycja spełnia kryteria "nowego rynku" i zapowiada, iż zrealizuje projekt o wartości 3 mld euro, ale pod warunkiem, że wystarczająco długo zachowa go dla siebie, by wygenerować zysk.
Dzięki realizacji tego przedsięwzięcia, DT chce odwrócić spadkowy trend w przychodach z tradycyjnych usług telefonicznych. W nowej ofercie będzie miał m.in. trójwymiarowe wideokonferencje i cyfrową telewizję na żądanie. Do połowy tego roku DT chce wydać pół miliarda euro na budowę sieci obejmującej 10 miast. Docelowo światłowód ma dotrzeć do 50 miast, a jego długość wyniesie 18 tys. kilometrów.
Komisja Europejska nie zgadza się ze stanowiskiem Niemców. Twierdzi, że takie usługi powinny być regulowane. Nasi zachodni sąsiedzi utrzymują, że regulator krajowego rynku powinien decydować, czy nowa usługa jest "nowym rynkiem". Musi on jednak powiadomić Komisję UE, czy chce wprowadzić zmiany na liście 18 rynków, które mogą być regulowane zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi konkurencji. Sprzeciw Komisji będzie oznaczał konieczność rezygnacji z zamiaru chronienia sieci DT. Wśród firm dzierżawiących łącza od Deutsche Telekom są tacy jego konkurenci, jak United Internet, Freenet.de oraz Arcor.
Bloomberg