Od połowy ub.r. kurs spółki porusza się w dość charakterystyczny sposób. Chociaż w tym czasie trwa niezmiennie trend wzrostowy, to przerywany jest głębokimi i długotrwałymi korektami. Na ubiegły rok przypadły dwie silne fale wzrostowe - między majem i połową lipca oraz w listopadzie i na początku grudnia. W obu przypadkach fale te zakończyły się praktycznie z dnia na dzień załamaniem notowań i okołodwumiesięczną przeceną. Można przypuszczać, że jeżeli kurs pokona wspomniany szczyt, to ten schemat się powtórzy. Poprzednie zwyżki przyniosły wzrost o 110% i 73%. Od ostatniego dołka kurs urósł już prawie o 30%. Podwojenie tego wyniku nie wydaje się zatem niemożliwe.

W razie gdyby nie udało się jednak pokonać grudniowego maksimum lub gdyby zaraz po jego pokonaniu nastąpił odwrót kupujących, wsparciem dla notowań w nadchodzących tygodniach będzie linia trendu wzrostowego. Obecnie przebiega ona na wysokości prawie 1,8 zł.