Reklama

Podatek od zysków zostaje

Nie będzie obniżki stawek podatkowych w roku 2007 - zapowiada minister finansów Zyta Gilowska. Trzeba będzie na nie poczekać co najmniej 2 lata. Nie będzie też likwidacji podatku od zysków kapitałowych. Jeśli do niej dojdzie, to za parę lat, a i tak ten podatek zostanie zniesiony tylko częściowo.

Publikacja: 22.02.2006 07:16

Zarówno w programie PiS, jak i w expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza była mowa o likwidacji podatku od zysków kapitałowych. Jak powiedział nam wiceminister finansów Mirosław Barszcz, w resorcie trwają prace nad zmianami w przepisach, dotyczących tego podatku. Nad zmianami, ale nie całkowitą rezygnacją. Na pytanie, czy na ewentualną likwidację podatku od zysków kapitałowych trzeba będzie poczekać i czy będzie ona dotyczyć tylko części przychodów z inwestycji, M. Barszcz odpowiedział: - Ostateczne decyzje nie zapadły, ale wszystko na to wskazuje.

To zła wiadomość dla inwestorów giełdowych, bo z wcześniejszych sygnałów wynikało, że częściowa rezygnacja z podatku będzie dotyczyć przede wszystkim posiadaczy lokat bankowych. Reszta zaś zapewne będzie oddawać fiskusowi część zarobku - np. z giełdy - na dotychczasowych zasadach.

Nie tylko z likwidacji podatku od zysków kapitałowych chce zrezygnować resort finansów. Minister finansów Zyta Gilowska w wywiadzie dla Radia PiN zdystansowała się także do zmian stawek podatkowych. Wcześniej była mowa o rezygnacji ze stawki 40%, zmianie dwóch pozostałych stawek z 19 i 30% na - odpowiednio - 18 i 32%, przy wysokim progu rozdzielającym te stawki (obecnie jest to ok. 37 tys. zł, a miało być ok. 60-80 tys. zł).

- Schodzenie ze stawkami podatkowymi jest efektowne, ale niestety efekciarskie - powiedziała.

Według urzędników resortu finansów, dzięki podwyższeniu progów podatkowych oraz obniżce składki na ubezpieczenie rentowe z 11 do 8% płacy podatnicy zaoszczędzą więcej niż w razie redukcji stawek.

Reklama
Reklama

- Nasze propozycje, dotyczące obniżenia stawki rentowej o 3 pkt procentowe oraz odmrożenie progów, są znacznie bardziej korzystne - powiedział M. Barszcz. - Dzięki nim obniżyliśmy podatek nie do 18%, ale znacznie bardziej. Tego typu rozwiązanie będzie miało większy wpływ na spadek bezrobocia niż obniżenie PIT-u o jeden punkt procentowy - dodał.

Z wyliczeń resortu wynika, że takie działanie jest równoznaczne z obcięciem stawki podatkowej 19% o od niespełna 2 pkt proc. do nawet 4,5 pkt proc.

Tyle że dzięki obniżce stawek mniej mieli zapłacić także najlepiej zarabiający. Jednak - jak powiedziała Z. Gilowska - oni będą musieli poczekać. Ile?

- Moim zdaniem dwa lata - powiedziała.

Komentarz

Będziemy czekać

Reklama
Reklama

Miała być likwidacja podatku od zysków kapitałowych. Miały być niższe podatki dochodowe. I jeszcze inne miłe rzeczy. Teraz urzędnicy Ministerstwa Finansów każą nam czekać. Oczywiście, wszyscy wiemy, że jak ktoś nie dotrzymuje słowa tuż po wyborach, to nie dotrzyma słowa tuż przed wyborami. Ale mimo wszystko poczekamy - jak nie na realizację obietnic, to na wyniki nowych wyborów. Może wreszcie pojawi się ktoś, kto potrafi dotrzymać słowa, danego wyborcom.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama