Przetarg organizowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej na dostawę wyposażenia do szkolnych pracowni internetowych, który wygrał Betacom w konsorcjum z firmą Immobilia, został rozstrzygnięty jeszcze w grudniu. Mimo to do tej pory, ze względu na protesty firm, które przegrały konkurs, konsorcjum nie podpisało umowy z resortem oświaty. Spółki wyceniły swoje usługi na 58 mln zł. Giełdowy integrator odpowiada jednak jedynie za część usługową zlecenia, który to kawałek jest zdecydowanie mniejszy niż część sprzętowa.

W połowie stycznia Mirosław Załęski mówił, że kontrakt powinien zostać parafowany do końca miesiąca. Termin nie został dotrzymany. - Z naszej strony przekazaliśmy już niezbędne dokumenty do MEN-u. Ruch leży teraz po stronie ministerstwa. Spodziewamy się, że w ciągu kilku dni kontrakt ma szansę być podpisany - powiedział wczoraj prezes Betacomu.

Poślizg oznacza, że nawet jeśli konsorcjum uda się w końcu w niedługim czasie dopiąć kontrakt, nie zostanie on zrealizowany w tym kwartale. To może mieć przełożenie na wyniki Betacomu za I kw., który dla spółki jest ostatnim w roku finansowym 2005/2006. - Część zlecenia MEN przejdzie na kolejny kwartał - przyznał M. Załęski. Zapewnił jednak, że kierowana przez niego firma nie będzie miała problemów z realizacją zapowiedzi dotyczących przychodów w obecnym roku obrotowym. - Obiecywaliśmy, że w tym roku będziemy mieli 120 mln zł i słowa dotrzymamy - podsumował.