W IV kwartale 2005 r. grupa Graala zarobiła 2,3 mln zł netto, przy 48,2 mln zł przychodów. Rok wcześniej było to odpowiednio 1 mln zł i 39,2 mln zł. W całym 2005 r. grupa miała 166,2 mln zł obrotów i 8,7 mln zł zysku netto. Przekroczyła prognozę zysku (7,4 mln zł), nie osiągając założonych przychodów (184 mln zł). W 2004 r. Graal zarobił 3,9 mln zł przy sprzedaży 141,3 mln zł.

Ubiegłoroczna prognoza przychodów nie została wykonana, ponieważ Graal zrezygnował z nierentownych kontraktów. Jak wyjaśnia Robert Wijata, dyrektor finansowy spółki, chodzi o umowy z małymi firmami dystrybucyjnymi, które mają kłopot z płatnościami. - Nie zamierzamy rozdawać towaru. Nie interesują nas puste przychody - mówi R. Wijata. Inwestycja w rozpoznawalność marki przekłada się na odpowiednią rentowność. Lepsze wyniki to również zasługa rozbudowy grupy Graala i korzystanie z efektów synergii. W 2004 r. jedyną spółką zależną był Polinord, którego wyniki były konsolidowane od czerwca. Od lutego 2005 r. do konsolidacji włączono wyniki Syreny Royal. Niedawno dołączyły Ruskij Caviar i Kooperol - producent konserw mięsnych. Od dłuższego czasu ta spółka 75% produkcji kierowała do Graala. - Konserwy wieprzowe i wołowe stanowią 20% sprzedaży - tłumaczy R. Wijata. Rekompensuje to sezonowość w handlu rybami.

W tym roku Graal będzie dalej rozwijać grupę, dlatego - zgodnie z zapisem prospektu - nie wypłaci dywidendy. - Pieniądze są potrzebne, czeka nas jeszcze dużo pracy - mówi R. Wijata. Plany akwizycyjne na ten rok zakładają zakup jednej bądź dwóch firm. Graal jest gotów wydać na to 20 mln zł (ale liczy na wsparcie z funduszy unijnych). Na pewno zostanie przejęta spółka produkująca marynaty rybne. Do grupy może dołączyć również firma przetwarzająca świeże ryby. A co z fabryką tuńczyka, która miała powstać z udziałem partnera z Hiszpanii? Według R. Wijata, umowa może zostać zawarta do końca marca. Produkcja ma ruszyć z początkiem 2007 r.