Reklama

Konkurencja nam nie straszna

Handel zagraniczny pozostawał w 2005 r. istotnym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Utrzymało się dwucyfrowe tempo wymiany towarowej, przy czym - pomimo niekorzystnych uwarunkowań kursowych i koniunkturalnych - dynamika eksportu szósty rok z rzędu wyraźnie wyprzedziła dynamikę importu. W rezultacie nastąpiła dalsza redukcja ujemnego salda wymiany. Towarzyszyły temu korzystne zmiany w strukturze towarowej.

Publikacja: 25.02.2006 07:31

Nie potwierdziły się - wyrażane przed akcesją - obawy przed otwarciem na rozszerzoną konkurencję i zalewem towarami (szczególnie spożywczymi) importowanymi z krajów UE. Przeciwnie, otworzenie granic i ostateczne zniesienie barier celnych ułatwiło polskim producentom i handlowcom dostęp do rynków państw członkowskich, a także obniżyło koszty transakcyjne. Również silny złoty i wysokie ceny paliw nie stanowiły, podobnie jak w latach poprzednich, istotnej bariery dla eksporterów. Szukają oni możliwości poprawy rentowności produkcji, m.in. poprzez działania restrukturyzacyjne i dalszą redukcję kosztów.

Jesteśmy coraz bardziej

konkurencyjni

W 2005 r., w porównaniu z 2004 r., eksport (w ujęciu rzeczowym, w euro) zwiększył się o 19,6% (wobec 25,6% w 2004 r.), podczas gdy import o 13% (wobec odpowiednio 18,2%). W porównaniu z 2000 r. oznaczało to ponad dwukrotny wzrost eksportu i importu o ponad 50%. Ujemne saldo obrotów wyniosło 9,3 mld EUR i było o 2,4 mld EUR (o 20,6%) niższe niż rok wcześniej i o 9,5 mld EUR (o ponad połowę) od uzyskanego w 2000 r. Relacja tego salda do wartości eksportu, charakteryzująca stopień niezrównoważenia wymiany, zmniejszyła się do 13%, a jeszcze przed pięcioma laty przekraczała 54%. Tę zmianę jakościową należy wiązać ze wzrostem konkurencyjności gospodarki i zmniejszaniem jej uzależnienia importowego.

Szacunkowe obliczenia wskazują, że udział Polski w ogólnoświatowych obrotach handlowych wynosi około 1% (10 lat temu nie przekraczał 0,6%), a pod względem wartości eksportu zajmujemy wśród ogółu krajów 29 miejsce, a w Europie - 15.

Reklama
Reklama

Podstawowymi wskaźnikami świadczącymi o stopniu otwarcia gospodarki są: wielkość obrotów handlowych na mieszkańca i ich udział w PKB. Wartość eksportu i importu per capita wyrażona w EUR, chociaż wzrosła w latach 2001-2005 ponad dwukrotnie, nadal pozostaje zdecydowanie niższa, nie tylko niż w UE-15, ale także w nowych państwach członkowskich. W 2005 r. tak liczony eksport (1871 EUR) był około czterokrotnie mniejszy niż średnio w UE-25, a import (2113 EUR) - 3,5-krotnie.

Natomiast, według szacunku Eurostatu, udział eksportu towarów w PKB (33,3%) i importu (32,8%) uplasował Polskę na 14-15 miejscu wśród wszystkich krajów UE-25. Polska wyprzedzała m.in. Hiszpanię (kraj o podobnej liczbie mieszkańców), Francję, Włochy, Wielką Brytanię. Podkreślić przy tym należy, że w Polsce, podobnie, jak w większości innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej, udział ten szybko się zwiększał. W Polsce w latach 2001-2005 udział eksportu towarów w PKB wzrósł o 12,3 pkt, a importu o 4,6 pkt, podczas gdy w krajach UE-15 zmalał o 0,3-0,4 pkt.

Prawie połowa

przedsiębiorstw eksportuje

Na rynki zagraniczne towary dostarczało ponad 45% przedsiębiorstw (o liczbie pracujących przekraczającej 49 osób), z których 17% eksportowało ponad 75% wytworzonych produktów, a 28% ponad połowę.

Wymianę handlową z zagranicą w znacznym stopniu generowały duże przedsiębiorstwa z udziałem kapitału zagranicznego. Prawie 60% całego eksportu i 70% importu znajdowało się w gestii tych podmiotów. Niektóre spółki sektora motoryzacyjnego wyeksportowały prawie całość produkcji. Firmy z tym kapitałem wykazują z reguły znacznie niższą wrażliwość na niekorzystne zmiany kursowe, a także na okresowe pogarszanie się koniunktury. Dysponują one zarazem szerszymi możliwościami finansowania działalności i pozyskiwania rynków zbytu.

Reklama
Reklama

W strukturze geograficznej handlu zagranicznego nadal najkorzystniejszą sytuację obserwowano w wymianie z krajami Unii Europejskiej. Od początku 2005 r. notowano dodatnie saldo tej wymiany. W skali roku wyniosło ono 2,3 mld EUR, wobec deficytu 1,4 mld EUR przed rokiem.

Najwyższy stopień

niezrównoważenia

Najszybciej rosła w 2005 r. wymiana towarowa z państwami rozwijającymi się (o 23%, w tym eksport o około 32%) oraz krajami Europy Środkowej i Wschodniej (odpowiednio po około 33%). Jednak wymianę tę cechował najwyższy stopień niezrUjemne saldo obrotów z tymi grupami krajów w 2005 r. osiągnęło 9,9 mld EUR, wobec 8,4 mld EUR w 2004 r. Decydujący wpływ na sytuację w handlu z pierwszą grupą krajów ma wymiana z Chinami, a z drugą - z Rosją. Handel z Rosją odznaczał się bardzo wysoką dynamiką (wzrost eksportu wyniósł 37,4%, a importu 39,6%) i cechowała go głęboka strukturalna nierównowaga. Obroty z Rosją w 2005 r. wyniosły 10,4 mld EUR (gdy z Niemcami 40 mld EUR).

Jest ona głównym dostawcą ropy naftowej i gazu ziemnego i stąd m.in. wartość zakupów w tym kraju 2,3-krotnie przewyższała sprzedaż na ten rynek. Deficyt wyniósł 4,1 mld EUR i był o około 1,2 mld EUR (tj. o 28%) większy niż w 2004 r. Trzeba jednakże liczyć się z pogorszeniem tego wyniku w przypadku długotrwałego utrzymania blokady polskiego eksportu artykułów spożywczych oraz wzrostu cen paliw.

Pozytywne zmiany

Reklama
Reklama

w strukturze

Bardzo pomyślnym symptomem w handlu zagranicznym są korzystne przemiany w strukturze towarowej obrotów, do czego przyczyniły się głównie inwestycje zagraniczne. Dotyczy to m.in. wzrostu udziału eksportu towarów o wyższym stopniu przetworzenia. Rosnące obroty produktami innowacyjnymi i dobrami inwestycyjnymi skutkować będą zmniejszeniem luki technologicznej i poprawą konkurencyjności gospodarki. Jednak uzyskany w tych dziedzinach postęp nie jest w pełni zadowalający. W 2003 r. wyroby high--tech stanowiły zaledwie 2,7% całego naszego eksportu, wobec prawie 15% w UE, a w imporcie - 10,2%, wobec 15,3%.

Najwyższą dynamiką odznaczała się sprzedaż maszyn oraz pojazdów drogowych, silników wysokoprężnych oraz sprzętu agd. Branże te, uważane za jedne z najbardziej ponadnarodowych, zintegrowały Polskę z gospodarką światową poprzez międzynarodowe sieci produkcji i dystrybucji. Proces ten spowodował, że zmiany w strukturze eksportu były silnie skorelowane ze zmianami struktury importu. Systematycznie rosnący udział w imporcie tych samych co w eksporcie branż przyczynił się do zwiększenia znaczenia w polskim handlu wymiany wewnątrzgałęziowej - zjawiska charakterystycznego dla współczesnej gospodarki światowej.

Rośnie apetyt

na polskie jadło

Reklama
Reklama

W 2005 r. szczególnie intensywnie rósł eksport żywności. Poza wysoką jakością, walorami smakowymi i konkurencyjną ceną, uzyskanie takich efektów było wynikiem zniesienia kontyngentów i cen minimalnych, a także modernizacji gospodarstw rolnych i zakładów przetwórstwa spożywczego. W okresie styczeń-listopad 2005 r., w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r., eksport produktów żywnościowych wzrósł około 40% i stanowi już prawie 10% wpływów z całego eksportu (wobec 8,6% przed rokiem). Obroty tymi towarami zamknęły się, kolejny trzeci rok, saldem dodatnim (w okresie styczeń-listopad 2005 r. - 1,6 mld EUR), które było prawie dwukrotnie większe niż w odpowiednim okresie 2004 r.

Zwraca uwagę wydatny wzrost zakupów dóbr inwestycyjnych, szczególnie dynamiczny w ostatnich miesiącach 2005 r., co ma związek z ożywieniem działalności inwestycyjnej i prognozowanym jego wzmocnieniem w 2006 r.

Korzystny był układ cen. Mimo wzrostu w strukturze obrotów udziału wyrobów o wyższym stopniu przetworzenia, ceny transakcyjne towarów eksportowanych były w okresie styczeń-październik 2005 r. o 4,7% niższe niż rok wcześniej, a importowanych - o 5,3%. W rezultacie wskaźnik terms of trade wyniósł 100,6, w tym w wymianie z krajami UE - 101,2. Natomiast wzrost cen paliw spowodował pogorszenie warunków wymiany handlowej z krajami Europy Środkowej i Wschodniej. Wskaźnik terms of trade dla tych krajów ukształtował się na poziomie 83,9.

Tendencje w wymianie towarowej znajdują potwierdzenie w danych bilansu płatniczego (w ujęciu transakcyjnym, w euro). W 2005 r., w porównaniu z 2004 r., wzrost eksportu wyniósł 16,5%, importu - 12,3%, a ujemne saldo obrotów towarowych obniżyło się z 4,6 mld EUR w 2004 r. do 2,3 mld EUR (w 2000 r. wynosiło ono 13,3 mld EUR).

Usługi dwucyfrowe

Reklama
Reklama

Drugi kolejny rok dynamicznie rósł zarówno eksport usług, jak i ich import. W 2005 r. odnotowano ich dwucyfrowy wzrost, przy czym był on szybszy po stronie eksportu (20,2% w 2005 r., wobec 9,9% w roku 2004 r.) niż importu (odpowiednio 13,1%, wobec 6,6%), w wyniku czego dodatnie saldo zwiększyło się z 795 mln EUR w 2004 r. do 1,7 mld EUR, tj. 2,1-krotnie.

Uzyskano również większą nadwyżkę transferów bieżących (5,5 mld EUR, wobec 4,5 mld EUR w 2004 r.).

Nadal wysokie było ujemne saldo dochodów (8,7 mld EUR, wobec 9,2 mld EUR w 2004 r.), o czym zdecydowały przede wszystkim wypłaty dywidend zagranicznym inwestorom bezpośrednim oraz odsetek z tytułu obligacji posiadanych przez nierezydentów.

Mniejszy deficyt

na rachunku bieżącym

Reklama
Reklama

Rezultatem wszystkich tych zmian było zmniejszenie deficytu na rachunku bieżącym z 8,4 mld EUR w 2004 r. do 3,9 mld EUR w 2005 r., a jego relacja do PKB (w horyzoncie 12-miesięcznym) wyniosła 1,6%, wobec 4,1% przed rokiem. Rok 2005 był więc piątym, z wyjątkiem 2004 r., kolejnym rokiem zmniejszania się nierównowagi zewnętrznej kraju. Nierównowaga ta jest w Polsce znacznie mniejsza niż w wielu innych krajach członkowskich Unii Europejskiej. Tak np. w Estonii i Łotwie deficyt przekroczył w 2005 r. 11%, na Węgrzech, Litwie i w Słowacji ukształtował się w granicach 6-8%, a w Czechach zbliżył się do 4%.

W 2006 r., mimo dalszego wzmocnienia złotego, może się utrzymywać dwucyfrowy, zbliżony pod względem tempa wzrost eksportu i importu. Ujemne saldo wymiany towarowej zwiększy się z 2,3 mld EUR w 2005 r. do około 3 mld EUR w 2006 r. Dodatnie salda transferów (m.in. bardziej efektywne wykorzystanie środków z budżetu UE) i usług przyczynią się jednak do niskiego deficytu na rachunku obrotów bieżących i jego relacja do PKB nie powinna przekroczyć 2%.

Autor jest dyrektorem w Rządowym

Centrum Studiów Strategicznych

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama