Już we wtorek zostało przebite wsparcie na poziomie dołka z końca grudnia ub.r. (63,9 zł). Wczoraj sprzedający poszli za ciosem. Mimo że po tak gwałtownej przecenie nie da się wykluczyć uspokojenia nastrojów, nie ulega wątpliwości, iż długoterminowy trend spadkowy jest niezagrożony. Jest jak najbardziej prawdopodobne, że w nadchodzących tygodniach notowania znajdą się na poziomie 50 zł.
Co gorsza, długotrwały spadek kursu wcale nie oznacza, że akcje Groclinu stają się tanie. Wraz z notowaniami systematycznie maleje bowiem zysk na akcję. Teraz wynosi 2,06 zł, podczas gdy w najlepszym momencie - po II kw. 2004 r. - przekraczał 8 zł. Dosadne jest zwłaszcza porównanie z początkiem 2003 r., gdy Groclin znajdował się w połowie wielkiej hossy. Wówczas - podobnie jak teraz - akcje kosztowały ok. 57 zł, ale wskaźnik Cena/Zysk był wtedy niższy od 10. Obecnie jest bliski 28.