- Gdyby zmiany w przepisach weszły w życie w pierwszej połowie tego roku, na pewno pozytywnie przełożyłoby się to na tegoroczną sprzedaż salonów. Niestety, wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie. Część osób i firm, planujących zakup nowego pojazdu, wstrzyma się z decyzją na kilka miesięcy, by skorzystać ze zmiany przepisów - mówi Wojciech Drzewiecki z firmy Samar, monitorującej rynek samochodowy w Polsce. Obowiązująca dziś akcyza na samochody ma zostać zastąpiona podatkiem ekologicznym, uzależnionym nie od ceny pojazdu, ale od norm ekologicznych spełnianych przez auto. Podatek ma być wysoki w przypadku samochodów starych i niski w przypadku nowych. Zmiany w ustawie o VAT pozwoliłyby firmom kupującym samochody osobowe odpisać większą część podatku niż obecnie (60%, ale nie więcej niż 6 tys. zł).

Rynek dołuje też duża podaż i niskie ceny samochodów używanych. Choć od początku tego roku Polacy sprowadzili ich zdecydowanie mniej niż w roku poprzednim (spadek o 30% w styczniu br.), to jednak na rynku jest ich bardzo dużo. Od wejścia Polski do Unii Europejskiej do naszego kraju wjechało ponad 1,7 mln używanych samochodów. W ub.r. aż 870 tys. sztuk. - W tym roku na pewno wjedzie ich mniej, ale o zahamowaniu importu nie będziemy mogli mówić do czasu, aż rząd nie zmieni ustawy o akcyzie - mówi Magdalena Krawczyńska z firmy Eurotax, zajmującej się badaniem rynku aut używanych.

Zdaniem W. Drzewieckiego w tym roku należy liczyć się z ustabilizowaniem sprzedaży nowych samochodów na poziomie z ub.r. (236 tys.). Dopiero rok 2007 może być znacząco lepszy. Przypomnijmy, że w 1999 r. z salonów wyjechało ponad 600 tys. nowych samochodów.