Coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy od pięciu lat. Kupujący papiery dłużne emitowane przez firmy domagają się gwarancji, że zostaną one odkupione po odpowiedniej cenie, jeśli z powodu przejęcia spadnie ich rating. W ostatnich tygodniach tego rodzaju zapewnienia złożyły BAA, operator kilku brytyjskich lotnisk, Scania i Svenska Cellulosa, sprzedające obligacje o wartości 5 mld USD.
Portfele inwestorów schudły na skutek ogłoszonych przejęć, których wartość w tym roku dwukrotnie przebiła porównywalny okres 2005 r. i wyniosła już 191 mld USD. Instrumenty dłużne straciły 11%. - Emitent korporacyjny nie może już tak po prostu zaoferować sprzedaży swoich papierów bez zapewnienia ochrony - twierdzi Joe Biernat, szef działu analiz European Capital Management, firmy zarządzającej aktywami rzędu 18 mld USD. ECM ma też obligacje BAA, która na początku lutego sprzedawała emisję o wartości 3,4 mld USD, zapewniając inwestorów, że nie szykuje się na nią żaden atak. Kilka dni później hiszpańska grupa budowlana Ferrovial (akcjonariusz Budimeksu) poinformowała, że rozważa możliwość przejęcia tej brytyjskiej spółki.
W tej sytuacji European Capital Management poinformował ABN Amro, Barclays Capital, Morgan Stanley i Royal Bank of Scotland, gwarantów emisji BAA, że wycofa pieniądze za obligacje, jeśli nie uzyska dodatkowych gwarancji. 10 lutego emitent obligacji zgodził się na klauzulę dotyczącą ewentualnej zmiany kontroli nad tym podmiotem. Zgodnie z nią BAA ma odkupić papiery po wartości nominalnej, jeśli z powodu przejęcia rating papierów zostanie obniżony poniżej poziomu inwestycyjnego.
Kupujący obligacje Cellulosy już nie musieli domagać się dodatkowych zabezpieczeń, gdyż zaproponował je emitent za namową gwarantów (ABN Amro, Barclays i Citigroup).
Jednym z zagrożeń dla obligatariuszy są firmy private equity specjalizujące się w lewarowanym wykupie przedsiębiorstw. W ubiegłym roku pozyskały rekordową kwotę 134 mld USD, a w tym ma być 150 mld USD.