Prognoza na ub.r. mówiła o przychodach ze składek na poziomie 1,38 mld zł. Sopocka grupa tylko w niewielkim stopniu nie zrealizowała więc ubiegłorocznego planu sprzedaży. Największe zasługi położyło Moje Towarzystwo Ubezpieczeń, oferujące proste i tanie polisy komunikacyjne i majątkowe klientom zamieszkującym małe miejscowości. Plan dla MTU przewidywał przypis składki na poziomie 80 mln zł. Już po III kwartale było wiadomo, że zostanie przekroczony - ostatecznie udało się zebrać z rynku 145,93 mln zł (przy 2,6 mln zł straty netto, nieznacznie niższej niż po trzech kwartałach ub.r.).
W zbliżeniu się do wypełnienia prognozy pomógł dobry IV kwartał majątkowego STU Ergo Hestia. Ostanie trzy miesiące ub.r. zapewniły blisko 3/4 ubiegłorocznej produkcji głównej spółce grupy. Mimo to plan nie został zrealizowany - STU Ergo Hestia miało zebrać ub.r. 1,1 mld zł składek - skończyło się na 1,05 mld zł. Poprawie, i to znacznej, uległ wynik z podstawowej działalności (głównie dzięki niższej wartości wypłaconych odszkodowań i świadczeń). Trzeci ubezpieczyciel na krajowym rynku ubezpieczeń majątkowych miał w ub.r. 55,55 mln zł zysku technicznego, podczas gdy rok wcześniej był 37,34 mln zł na minusie. Poprawa wyniku przełożyła się na wzrost zysku netto - skoczył 45,9%, do 70,85 mln zł.
Najgorzej z wypełnieniem prognozy poradziło sobie sprzedające polisy na życie STUnŻ Ergo Hestia. Zamiast 200 mln zł przychodów, było 137,22 mln zł. Powód? Spółce nie udało się, jak wcześniej planowano, pogłębić współpracy z giełdowym BPH (od niedawna grupa Ergo Hestia ma już pierwszeństwo). Znaczną poprawę odnotowała za to w wyniku końcowym - zysk netto zwiększył się ponad 3,5-krotnie, do 12,4 mln zł. Łącznie spółki sopockiej grupy ubezpieczeniowej Ergo Hestia zarobiły w ub.r. netto 80,64 mln zł, wobec 24,08 mln zł rok wcześniej.