Na nowo rozkręca się karuzela wyników kwartalnych amerykańskich spółek. Jak zwykle na pierwszy ogień pójdą banki inwestycyjne, których rok obrachunkowy o miesiąc wyprzedza rok kalendarzowy.

Według średnich szacunków analityków, w kwartale finansowym zakończonym w lutym Bear Stearns, Goldman Sachs, Lehman Brothers i Morgan Stanley zarobiły na czysto 4,3 mld USD. Byłby to wynik lepszy o 2,8% od osiągniętego rok wcześniej. Eksperci wskazują, że potentaci z Wall Street w dalszym ciągu mogą liczyć na spore wpływy z tytułu organizacji fuzji i przejęć. Prawdopodobnie istotnie wzrosły też wpływy banków z handlu na rynkach finansowych, czemu sprzyjał dalszy wzrost wartości giełdowych indeksów. Na najwyższe zyski może liczyć Goldman Sachs - szacuje się je na 1,67 mld USD. Raporty Goldmana, a także Bear Stearns i Lehman Brothers spłyną w najbliższych dniach, natomiast Morgan Stanley pochwali się wynikami w przyszłym tygodniu.