Selektywne kupowanie może przynieść także nawet małe odbicie.
"Rynek akcji podąża za zmianami na rynku walutowym, gdzie zagraniczni gracze postanowili trochę bardziej agresywnie realizować zyski z walut regionu w ślad za rosnącymi stopami procentowymi w USA, co zmniejsza atrakcyjność instrumentów z rynków wschodzących" - powiedział zarządzający w ING Investment Management, Marek Świętoń. "Sądzę, że te spadki mogą się jeszcze pogłębić, ale pod koniec tygodnia może dojść do lekkiego odbicia" - dodał.
Wczorajsze wzrosty na kilku rynkach wschodzących, w tym w Turcji i Rosji, okazały się jedynie chwilowe. We wtorek giełdy w tych krajach oraz parkiety na Węgrzech czy w Czechach mocno zniżkują. Świętoń dodał, że głębsze spadki są niwelowane przez zakupy krajowych funduszy inwestycyjnych. Ich aktywność widać zwłaszcza na akcjach mniejszych spółek. Dziś mocno do góry idą Groclin i Skotan.
Natomiast wśród dużych spółek kolejny dzień z rzędu silnie zniżkują banki. Posłowie zbierają się dziś na posiedzeniu, chcąc powołać sejmową komisję śledczą do spraw zbadania działalności Narodowego Banku Polskiego (NBP) oraz prywatyzacji banków. Jutro zaś kolejna odsłona bitwy rząd-bank centralny. Rozpoczyna się bowiem posiedzenie Komisji Nadzoru Bankowego (KNB), które ma wydać decyzję albo otwierająca drogę do największej fuzji bankowej w Polsce - połączenia Banku Pekao SA i Banku BPH SA, albo, zgodnie z wolą rządu, ją pogrzebie. Mimo tych napięć, część zagranicznych graczy patrzy na polskie akcje nadal z perspektywy danych świadczących o dobrym stanie polskiej gospodarki. "Spory z bankiem centralnym na pewno nie polepszają nastrojów. Sądzę jednak, że do dalszej eskalacji konfliktu raczej już nie dojdzie i sytuacja może się uspokoić" - powiedział zarządzający w Raiffeisen Capital Management w Wiedniu, Mathias Siller. "Polska gospodarka ma się dobrze, eksport rośnie i pod względem makro sprawy mają się dobrze. Przy takiej przecenie selektywne kupowanie może być uzasadnione" - dodał. Wtorkowe dane o bilansie obrotów bieżących za luty potwierdziły, że eksporterzy wciąż dobrze sobie radzą. Rośnie też akcja kredytowa, co może zwiększać popyt wewnętrzny - to sygnały, że wzrost gospodarczy ma silne podstawy.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];