Reklama

Europejskie spółki dały zarobić

W tym roku indeks europejskiego przemysłu chemicznego bije historyczne rekordy. Zyski i kursy akcji koncernów z tej branży szybko idą w górę mimo drogiej ropy naftowej - podstawowego surowca do produkcji.

Publikacja: 20.03.2006 07:47

Przemysł chemiczny to jedna z najbardziej zróżnicowanych branż. Produkuje tysiące różnorodnych substancji w mniej lub bardziej zaawansowanych procesach technologicznych. Część firm to dostawcy dla innych przedsiębiorstw zaliczanych do tego samego sektora.

Potężne koncerny

i wyspecjalizowane firmy

Na przemysł chemiczny składają się spółki o różnej wielkości i zakresie działalności. Przedsiębiorstwa tzw. wielkiej syntezy wytwarzają tanie produkty i półprodukty na ogromną skalę, liczoną w milionach ton. W tej grupie znajdują się firmy produkujące np. tworzywa sztuczne czy nawozy. Obok nich działają mniejsze przedsiębiorstwa wytwarzające bardziej wyspecjalizowane i zaawansowane chemikalia, np. leki czy kosmetyki (chociaż akurat produkcja leków ujmowana jest odrębnie jako przemysł farmaceutyczny). Kolejna kategoria firm to te, które zajmują się nie tyle syntezą substancji chemicznych, co ich przetwórstwem (np. obróbką termiczną lub mechaniczną).

Potężne globalne koncerny chemiczne wytwarzają całą gamę wyrobów. Niemiecki BASF - jeden z największych na świecie potentatów chemicznych, posiadający ponad 100 zakładów przemysłowych i zatrudniający ponad 87 tys. pracowników - oferuje tak różne produkty, jak tworzywa sztuczne, środki ochrony roślin, substancje odżywcze i lecznicze, a także paliwa. Równie zróżnicowaną działalność prowadzą amerykańscy potentaci - Dow Chemical czy Du Pont. Kapitalizacja poszczególnych globalnych koncernów sięga kilkudziesięciu mld euro.

Reklama
Reklama

Pogląd na europejską branżę chemiczną daje skład indeksu branżowego Dow Jones Europe Stoxx Chemicals (patrz tabela), obejmującego 20 czołowych koncernów (z których połowa wchodzi z kolei w skład innego indeksu - FTSEurofirst 300 Chemicals). Największą grupę stanowią w nim firmy zaliczane do tzw. zdywersyfikowanej chemii (Diversified Chemicals). Obok potentata BASF-u, jest tu np. holenderski Koninklijke DSM, belgijski Solvay, brytyjski Imperial Chemical Industries czy też holenderski Akzo Nobel, którego historia sięga czasów Alfreda Nobla (który w 1874 r. założył firmę Kema Nobel, przekształconą w wyniku fuzji w 1984 r. w Nobel Industries, a w 1994 r. w Akzo Nobel). Na marginesie, do tej samej grupy zaliczany jest węgierski BorsodChem, nieujęty w europejskim indeksie. Spora część firm z Dow Jones Chemicals zajmuje się wytwarzaniem produktów dla rolnictwa - nawozów (np. Yara) i środków ochrony roślin (np. Syngenta).

Drożejąca ropa

pompuje koszty

Jednym z czynników decydujących w największym stopniu o wynikach przemysłu chemicznego są ceny ropy naftowej - podstawowego surowca dla tej branży (patrz ramka). Amerykański Du Pont oszacował, że wzrost ceny ropy naftowej o 10 USD za baryłkę powoduje zwiększenie kosztów całego przemysłu chemicznego w USA o 2,6 mld USD rocznie. Z kolei wzrost ceny gazu ziemnego o 1 USD za mln BTU (brytyjskich jednostek termicznych) powiększa te koszty o 3,7 mld USD rocznie. Na to składają się nie tylko koszty surowców, ale także wyższe ceny energii elektrycznej - przemysł chemiczny ma 7 proc. udziału w zużyciu energii w USA. Wzrost cen ropy i gazu nie odbija się równomiernie na wynikach całego przemysłu chemicznego. Najmocniej odczuwają go przedsiębiorstwa wytwarzające podstawowe, mało przetworzone substancje. Poza tym przemysł chemiczny korzysta także z innych surowców, takich jak siarka czy sole mineralne.

Należy jednak przede wszystkim pamiętać, że ceny surowców decydują jedynie o kosztach, a nie o zyskach spółek. Najważniejsze są marże, czyli różnice między cenami sprzedawanych produktów a cenami surowców. Marże zależą z kolei przede wszystkim od popytu w gospodarce. Spojrzenie na wykres wspomnianego indeksu branżowego Dow Jones Chemicals nie pozostawia wątpliwości, który czynnik decyduje o kondycji sektora. Ubiegłe trzy lata to okres niemal nieprzerwanej hossy dla największych europejskich producentów chemikaliów. A przecież na ten sam okres przypadały gwałtowne wręcz zwyżki na rynku ropy naftowej. Ten podstawowy surowiec podrożał o 34 proc. w 2004 r. i o 46 proc. w ub.r. Mogłoby się wydawać, że taki skok kosztów pogrąży przemysł chemiczny w stratach, a akcje spółek z tego sektora będą należały do najgorszych inwestycji. Tymczasem stało się coś odwrotnego - notowania niemal nieprzerwanie rosną. Co więcej, branża chemiczna okazała się dobrą inwestycją na tle wielu innych sektorów. Indeks branżowy od dwóch lat wypada lepiej niż wskaźnik blue chips Dow Jones EuroStoxx 50. W latach 2004-2005 indeks branżowy wzrósł o 48,4 proc., a indeks 50 największych koncernów - o 25,9 proc.

Wzrost gospodarczy

Reklama
Reklama

najważniejszy

Dzieje się tak dlatego, że europejska gospodarka przeżywa okres względnie szybszego wzrostu gospodarczego. Długoterminowy dołek notowań przemysłu chemicznego wypadł na kilka miesięcy przed dołkiem rocznej dynamiki PKB w krajach UE. W II kw. 2003 r. nie sięgała nawet 0,5 proc., ostatnio zaś (w IV kw. ub.r.) wyniosła 1,7 proc. To może nie jest zbyt imponująca poprawa, ale należy pamiętać, że europejski przemysł chemiczny eksportuje także poza nasz kontynent do krajów, gdzie wzrost gospodarczy jest znacznie szybszy. Przykładowo BASF tylko 20 proc. swojej produkcji sprzedaje w Niemczech. Aż 44 proc. przychodów ze sprzedaży uzyskuje natomiast poza Europą, z tego 17 proc. w Azji i Afryce.

O tym, jak bardzo przemysł chemiczny jest uzależniony od koniunktury gospodarczej, a nie cen ropy, przekonuje także analiza okresów, kiedy indeks branżowy notował silne spadki. Paniczna wyprzedaż akcji z sektora miała miejsce w 1998 i w 2001 r. To właśnie na te lata przypadło spowolnienie gospodarcze w Europie. Co ciekawe, w tym samym czasie ceny ropy także mocno szły w dół. Mimo spadku kosztów firmy chemiczne nie były więc w stanie utrzymać marż i zysków.

Silny wzrost cen ropy w ubiegłych latach to efekt ożywienia w gospodarce światowej. Dla przemysłu chemicznego najgorszą z możliwych sytuacją byłoby jednoczesne spowolnienie gospodarcze i wzrost cen ropy spowodowany tzw. szokami podażowymi, np. ograniczeniem dostaw przez producentów tego surowca.

Wyceny zróżnicowane tak jak branża

Przeciętna wartość wskaźnika cena/zysk dla 20 koncernów z indeksu Dow Jones Chemicals - liczona za pomocą mediany (wartości środkowej) - to blisko 17. To znacznie więcej niż w przypadku mediany dla polskich spółek chemicznych, która wynosi prawie 12. Czy zatem nasze firmy są niedowartościowane na tle zagranicznych konkurentów? Problem polega na tym, że wyceny poszczególnych europejskich koncernów niekiedy znacznie odbiegają od przeciętnego poziomu. Powodem są zróżnicowane profile działalności. Najwyżej wyceniane są akcje producentów zaawansowanych chemikaliów, takich jak brytyjski Johnson Matthey czy szwajcarska Lonza.

Reklama
Reklama

Najniżej wyceniany jest natomiast norweski producent nawozów sztucznych Yara International. Tymczasem to właśnie ten koncern należy do najbardziej porównywalnych z dwiema kluczowymi polskimi spółkami chemicznymi - Policami i Puławami. Nie jest zatem przypadkiem, że to właśnie te dwie firmy mają najniższy C/Z w branży. Gdyby ich nie uwzględniać, C/Z (mediana) dla polskiego sektora chemicznego przekroczyłby 15. To już poziom bliski średniej europejskiej i wycenie gigantów, takich jak BASF.

Spółki chemiczne wchodzące w skład indeksu Dow Jones EuroStoxx Chemicals

Nazwa Siedziba Kapitalizacja Cena/zysk Profil działalności

(mld EUR)

BASF Niemcy 32,7 11,1 zdywersyfikowany

Reklama
Reklama

Bayer Niemcy 24,1 15,4 leki, polimery, produkty dla rolnictwa

Air Liquide Francja 18,5 21,3 gazy przemysłowe i na potrzeby farmacji

Syngenta Szwajcaria 12,9 20,2 środki ochrony roślin

Akzo Nobel Holandia 12,5 13 polimery, chemikalia dla przemysłu

papierniczego, farby, półprodukty

Reklama
Reklama

dla przemysłu samochodowego

BOC Group Wielka Brytania 11,3 20,6 gazy przemysłowe

Linde Niemcy 8,5 16,9 gazy przemysłowe

Solvay Belgia 7,7 9,6 leki, chemikalia, tworzywa sztuczne

Koninklijke DSM Holandia 7,4 12,8 podstawowe chemikalia, tworzywa

Reklama
Reklama

sztuczne i inne

Imperial Chemical Wielka Brytania 5,9 10,3 farby, dodatki do żywności,

Industries polimery, aromaty

Johnson Matthey Wielka Brytania 4,6 24,6 półprodukty dla farmacji, systemy kontroli

zanieczyszczeń, barwniki

Givaudan Szwajcaria 4,6 17,5 środki zapachowe i aromaty dla przemysłu

kosmetycznego i spożywczego

Yara International Norwegia 4,1 8,6 nawozy sztuczne

Ciba Specialty Szwajcaria 3,6 14 zaawansowane chemikalia, np. dodatki

Chemicals do tworzyw sztucznych, barwniki, środki

dla przemysłu elektronicznego, chemikalia

do oczyszczania ścieków

Umicore Belgia 3 21,1 chemikalia do obróbki metali

Clariant Szwajcaria 2,8 24,1 barwniki i inne substancje dla przemysłu

odzieżowego, papierniczego i innych

Lonza Group Szwajcaria 2,8 26,9 zaawansowane chemikalia dla farmacji,

przemysłu spożywczego i rolnictwa

K+S Niemcy 2,7 15,2 nawozy sztuczne

Lanxess Niemcy 2,6 19,8 spółka przejęła w 2004 r. część

segmentu chemicznego koncernu Bayer

Rhodia Francja 2,5 - zaawansowane chemikalia, takie jak

składniki leków, aromaty, gumy, silikony

Źródło: Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama