Reklama

RPP nie zmieni w marcu stóp procentowych

WARSZAWA, 20 marca (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie zmieni w marcu stóp procentowych i najpóźniej w kwietniu zakończy prowadzoną od roku politykę obniżania kosztu pieniądza, uważają analitycy ankietowani przez Reutera. Siedemnastu uczestników poniedziałkowej ankiety zgodnie prognozuje, że podczas marcowego posiedzenia RPP pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

Publikacja: 20.03.2006 15:59

Zdaniem dziewięciu z nich najniższy w Unii poziom inflacji skłoni Radę do trzeciej z rzędu obniżki stóp o 25 punktów bazowych miesiąc później.

Zaledwie dwóch analityków uważa, że nie będzie to ostatnia obniżka kosztu pieniądza. Jednocześnie zdaniem ośmiu ankietowanych rekordowo niski poziom stóp, 4 procent, nie ulegnie zmianie do końca tego roku. "Ciężko stwierdzić, czy znów obniżą stopy" - powiedziała ekonomistka Banku BPH, Maja Goettig.

"Inflacja jest niska, ale czynniki globalne i niepokój dotyczący złotówki są sygnałami świadczącymi przeciwko (obniżce stóp), a z wypowiedzi najbardziej 'gołębich' przedstawicieli Rady wynika, że ich zdaniem pole do obniżki stóp jest dziś coraz mniejsze" - dodała.

Członek RPP, Mirosław Pietrewicz, regularnie głosujący w zeszłym roku za obniżką stóp, powiedział w piątek Reuterowi, że obecny poziom stóp jest 'właściwy', i że jego zdaniem nie ma dziś wielkiego pola manewru do kolejnych obniżek. Wypowiedź Pietrewicza spowodowała spadek cen obligacji oraz osłabiła złotego. To właśnie obserwowany ostatnio spadek kursu polskiej waluty stanowi, zdaniem analityków, główną barierę dla kolejnych obniżek stóp procentowych.

Od chwili akcesji Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, złotówka umocniła się o 20 procent, osłabiając znacząco presję inflacyjną, wynikającą z szybkiego tempa rozwoju gospodarczego kraju. Zamieszanie na polskiej scenie politycznej oraz pogorszenie się nastrojów wokół rynków wschodzących wyhamowały jednak w tym roku dalszy wzrost złotego. Ponowne ożywienie spekulacji dotyczących szans na przedterminowe wybory bądź wejścia do rządu antyreformatorskiej Samoobrony spowodowało w poniedziałek spadek kursu złotówki o kolejny procent.

Reklama
Reklama

"Sytuacja globalna i polityczna nie są sprzyjające" - powiedział analityk Danske Banku w Kopenhadze, Lars Christensen. "Jeśli stopy w strefie euro i USA ponownie wzrosną, globalne nastroje wokół złotego mogą znów się pogorszyć; jeśli kurs spadnie poniżej 4 złote za euro, wszystkie prognozy dotyczące inflacji okażą się błędne" - dodał. Najniższe od prawie 3 lat tempo wzrostu cen, 0,7 procent w styczniu, jak również wciąż wysoki poziom bezrobocia oraz ograniczony wzrost płac, sprawiają jednak, że niewielu ekonomistów prognozuje dziś znaczący wzrost cen. Zdaniem przedstawicieli banku centralnego zakładane przez RPP tempo inflacji, 2,5 procent do 2008 roku, powinno zostać osiągnięte. Analitycy prognozują, że w lutym tempo wzrostu cen przyspieszyło w Polsce do 0,9 procent. Dane dotyczące lutowej inflacji opublikowane zostaną w czwartek.

"Wydaje się, że tempo wzrostu cen jest dziś wyraźnie niższe od styczniowej prognozy banku, co z kolei stanowi fundamentalny argument za kolejną obniżką" - powiedział ekonomista Banku Millenium, Grzegorz Maliszewski. "Naturalny moment do tego nadejdzie w momencie otrzymania przez bank w kwietniu kolejnego raportu o inflacji" - dodał.

Patrick Graham

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Serwis Polski, tel

22 653 9700; [email protected])

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama