Wzrost konsumpcji we Francji w lutym był największy od października 2004 r. Świadczy to, że gospodarka nabiera tempa. Francuzi kupili o 1,8 proc. wyrobów przemysłowych więcej niż w styczniu, co okazało się sześciokrotnie lepszym wynikiem od prognoz ekonomistów przewidujących 0,3 proc. dynamikę tego wskaźnika. Wydatki na tego rodzaju zakupy wyniosły 20,3 mld euro.
Lepszy kwartał
Wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych stanowią ponad połowę produktu krajowego brutto i mają ogromne znaczenie dla gospodarki. Nastroje konsumentów poprawiają się od trzech miesięcy. Konsumenci ciągną gospodarkę i będą to czynić dalej - uważa Dominique Barbet, ekonomista BNP Paribas. Cały kwartał ma być trzykrotnie lepszy niż poprzedni, a PKB powinien zwiększyć się o 0,6 proc.
W tym miesiącu można się jednak spodziewać pogorszenia nastrojów we Francji i spadku tempa wzrostu wydatków. Klimat polityczny pogarsza się, a głównym powodem jest rosnący opór przeciwko polityce rządu. Perspektywa łatwiejszych zwolnień młodych pracowników wywołała falę gwałtownych protestów. Bezrobocie w styczniu wynosiło 9,6 proc. i było wyższe od średniej dla dwunastu państw eurolandu (8,3 proc.).
Włosi elastyczni