Ceny cynku i miedzi osiągnęły wczoraj w Londynie rekordowe poziomy, gdyż spadające zapasy oznaczają wzrost popytu w Chinach, które zużywają najwięcej tych metali. Aluminium też zdrożało po informacji o spadku jego produkcji w lutym.

Londyński International Aluminium Institute podał, że produkcja aluminium w lutym była o prawie 8 proc. mniejsza niż miesiąc wcześniej. Produkcja tzw. podstawowego aluminium wyniosła w minionym miesiącu 2,49 mln ton w porównaniu z 2,71 mln ton w styczniu. Dane instytutu nie obejmują produkcji w Azerbejdżanie, Iranie, Korei Północnej, Bośni-Hercegowinie, Polsce i Rumunii, która łącznie stanowi ok. 2 proc. światowej produkcji.

W Chinach, które pod tym względem zajmują pierwsze miejsce na świecie, produkcja aluminium wyniosła w lutym 667 tys. ton, o 3,3 proc. mniej niż w styczniu, ale nadal o 101 tys. ton więcej niż w lutym 2005 r. Tegoroczny spadek produkcji w Chinach jest wynikiem grudniowej decyzji o zamknięciu tam kilkunastu przestarzałych, najbardziej energochłonnych hut.

W ciągu minionych 12 miesięcy aluminium zdrożało o 26 proc., ale w tym roku nie można wykluczyć spadku jego ceny, ponieważ o 34 proc. ma wzrosnąć w Chinach produkcja aluminy.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 2497 USD, o 9 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2460 USD za tonę.