O godzinie 11.07 za euro płacono 267,75 forinta, wobec 264,92 forinta za wtorkowym zamknięciu. Analitycy uzasadniają spadek węgierskiej waluty postępującym odpływem kapitału z rynków wschodzących oraz zaburzeniami na scenie politycznej w Polsce i na Węgrzech. Inwestorów niepokoi dziś przede wszystkim możliwość przedterminowych wyborów w Polsce, największym kraju regionu oraz coraz populistyczna retoryka polityków węgierskich konkurujących o głosy wyborców w kwietniowych wyborach parlamentarnych. Zdaniem większości analityków, kolejny ważny opór dla euro znajduje się na poziomie 268 forintów, a jego przełamanie mogłoby doprowadzić do osłabienia się węgierskiej waluty do 270 forintów za euro. Wzrost kursu euro do poziomu powyżej 270 forintów zwiększyłby, zdaniem części analityków, prawdopodobieństwo podjęcia interwencji na rynku walutowym przez bank centralny Węgier. Zdaniem większości z nich podwyżka stóp procentowych jest dziś jednak bardzo mało prawdopodobna. Główna stopa procentowa na Węgrzech wynosi dziś 6 procent i jest najwyższa w całej Unii Europejskiej.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))

l