Biuro współpracy międzynarodowej i handlu Telewizji Polskiej (odpowiada za zakup i sprzedaż programów telewizyjnych) sprzedało w ubiegłym roku produkcje TVP za 4,69 mln zł. Do końca marca kwota urosła do 6,5 mln zł. Również w ubiegłym roku kupiło licencje za ponad 40 mln USD, czyli ponad 120 mln zł.
Wczoraj przedstawiciele biura twierdzili, że wynik sprzedaży to spory sukces. Był o 200 proc. wyższy niż w 2004 roku. Dotychczasowy dyrektor biura, Piotr Fajks i członek zarządu TVP ds. marketingu i reklamy Paweł Gaweł tłumaczyli wzrost na wiele sposobów. P. Fajks wymienił kilka kategorii projektów, które złożyły się na wynik. Należą do nich koprodukcje filmowe ("Jan Paweł II"), formaty sprzedawane za granicę ("M jak miłość") oraz wprowadzane na rynek elektronicznych nośników produkcje archiwalne (polskie filmy na kasetach i płytach).
Według P. Fajksa "Jana Pawła II" obejrzało w ciągu trzech tygodni blisko 1,4 mln zł widzów, zdecydowanie więcej niż w takim samym czasie produkcję, którą pokazywał TVN: "Karol, człowiek, który został papieżem". TVP jako jedyna ma wyłączność na dystrybucję "Jana Pawła II" w kinach. Według P. Fajksa, zagraniczne podmioty zaskoczył sukces w naszym kraju i interesują się zakupem analogicznych praw. P. Fajks poinformował też, że TVP jest bliska podpisania umów zakupu praw do drugiej części "Karola".
Według niego, TVP zaczęła też negocjacje z Rosjanami w sprawie sprzedaży formatu drugiego serialu, czyli "Na Dobre i na Złe".
Biuro kierowane przez Fajksa pochwaliło się też renegocjacją niekorzystych dla telewizji umów. Zmiana kontraktu z CBS Broadcast International miała pozwolić uniknąć 26 mln USD strat w perspektywie 10 lat. Spytany przez dziennikarza P. Fajks przyznał, że odchodzi z publicznej telewizji. Nie powiedział dokąd.