- Spodziewamy się, że zarówno sprzedaż, jak i wyniki finansowe będą na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego - mówi Krzysztof Berkowski z biura zarządu spółki. Adam Głowacki, dyrektor ds. marketingu, dodaje, że wzrost przychodów wyniesie około 5 proc. W 2005 roku przedsiębiorstwo, którego strategicznym akcjonariuszem jest czeska grupa chemiczna Bochemie (ma 57 proc. głosów na WZA), zanotowało 40 mln zł sprzedaży, 7 mln zł zysku operacyjnego oraz ponad 6 mln zł zysku netto.
Dlaczego firma nie będzie rozwijać się szybciej? Ma problemy z zaopatrzeniem w surowiec do produkcji związków niklu. Jedynym dostawcą jest grupa KGHM. Jak mówi K. Berkowski, w naszej części Europy nie ma innego partnera, który mógłby zaopatrywać przedsiębiorstwo. Związki niklu, które zapewniają firmie 60 proc. przychodów, trafiają w całości do jej głównego udziałowca - grupy Bochemie.
Pozostałe przychody pochodzą ze sprzedaży pigmentów. Rentowność tego segmentu jest wyższa niż produkcja związków niklu.
Pigmenty znajdują zastosowanie m.in. przy produkcji materiałów budowlanych. Jednak teraz Permedia nie obserwują istotnego ożywienia na rynku krajowym, które pozwoliłoby na bardziej dynamiczny wzrost sprzedaży. Dodatkowo muszą stawić czoła silnej konkurencji, m.in. ze strony takich koncernów, jak BASF czy Bayer. Długoterminowym celem jest wzrost sprzedaży w zachodniej Europie (Hiszpania, Włochy, Austria), choć nie będzie to łatwe. K. Berkowski przyznaje, że duża konkurencja utrudnia ekspansję. Rynki wschodnie (Rosja, Ukrainia) są również w obszarze zainteresowania firmy. Teraz wymianę handlową ograniczają jednak trudności płatnicze odbiorców za wschodnią granicą.
Czy spółka jest przygotowana do ewentualnego wzrostu sprzedaży? - Zdolności produkcyjne wykorzystujemy w ok. 80 proc. Przy niewielkim nakładzie kosztów możemy zwiększyć potencjał produkcyjny. Jesteśmy elastyczni - mówi K. Berkowski. W tym roku nakłady inwestycyjne będą na poziomie amortyzacji, tj. ok. 2 mln zł.