Warszawska spółka opiera działalność na dwóch filarach. Świadczy usługi integracyjne (głównie z obszaru systemów teleinformatycznych) i równolegle jest operatorem telekomunikacyjnym sieci ATMAN - oferuje usługę szerokopasmowej transmisji danych. Najcenniejszym aktywem ATM jest sieć światłowodowa w Warszawie, która pokrywa biznesowe części miasta. Firma dysponuje również siecią ogólnopolską, w większości dzierżawioną od innych operatorów. Przychody z obu źródeł są zbliżone. Stopniowo ciężar działalności ATM przenoszony jest jednak na część telekomunikacyjną.
Równolegle od kilku miesięcy firma rozwija trzeci filar działalności. Dysponując sporymi zasobami pieniężnymi, zdecydowała się działać jako inkubator technologiczny - inwestuje w nowatorskie firmy we wczesnym etapie rozwoju, tzw. start-up?y. Na razie uruchomiła dwa projekty tego typu (mPay oraz iloggo). Przymierza się do kilku kolejnych. Wpływy z tego źródła są znikome, ale w dłuższym czasie mają się przełożyć na dynamiczny wzrost sprzedaży i zysków. - Nie satysfakcjonuje nas wzrost 20-30 proc. rocznie - tak przedstawiciele ATM uzasadniali decyzje o nowych inwestycjach.
Inwestorzy giełdowi, którzy kupili akcje jesienią 2004 r., nie mają powodów do narzekań. Papiery sprzedawane po 22 zł, kosztują teraz ponad 80 zł. Teleinformatyczna spółka z nawiązką zrealizowała prognozy finansowe na ubiegły rok. W 2005 r. miała 119 mln zł przychodów (wzrost o 22 proc. w porównaniu z 2004 r.) i zysk netto w wysokości 19,2 mln zł (skok o 155 proc.)
To przyciąga do niej kolejnych inwestorów finansowych. Dwaj z nich już przekroczyli próg 5 proc. kapitału. Silną pozycję w akcjonariacie ma również zarząd ATM, w którym zasiadają założyciele spółki. Największym udziałowcem (kontroluje ok. 26 proc. kapitału) jest Tadeusz Czichon, wiceprezes zarządu odpowiedzialny za finanse spółki. Systematycznie, od debiutu na GPW, powiększa swój pakiet - przeznacza na ten cel wszystkie wolne środki. Inwestorzy, którzy naśladują zachowanie wiceprezesa Czichona, mogą być w pełni zadowoleni z lokaty.