Wczoraj Supernova Capital ogłosiła za pośrednictwem Domu Maklerskiego BZ WBK wezwanie na 4,4 mln akcji Zachodniego NFI. Jeśli skupi taki pakiet, osiągnie 20,61 proc. głosów na WZA i będzie największym akcjonariuszem. Do przejęcia kontroli nad funduszem może to jednak nie wystarczyć, dlatego Supernova Capital rozważa zwiększenie wolumenu wezwania do 33 proc. głosów. - Jesteśmy w trakcie organizowania środków, które pozwolą na kupno 1/3 ogólnej liczby akcji Zachodniego - powiedział Grzegorz Golec, prezes Progressu, kontrolowanego przez Supernovą Capital. Zapisy będą przyjmowane od 6 do 19 kwietnia. Do faktycznego nabycia dojdzie 24 kwietnia, a rozliczenie nastąpi trzy dni później.
Niska cena
Wzywający za jedną akcję Zachodniego proponuje 5,88 zł. Tymczasem we wtorek za jeden walor funduszu płacono 8,05 zł. Dlaczego zatem Supernova Capital tak mało oferuje? - Kurs na GPW w ostatnich miesiącach mocno wzrósł i dziś istotnie odbiega od faktycznej wartości spółki. Tymczasem jeszcze pod koniec ubiegłego roku wynosił 4,5-5 zł - zauważył Maciej Zientara, wiceprezes zarządu Supernovej Capital. Cena w wezwaniu jest też niższa niż wartość aktywów netto przypadająca na jeden papier. Na koniec ubiegłego roku wynosiła 7,45 zł. - Taka wycena nie odzwierciedla faktycznej wartości akcji. W Zachodnim głównymi aktywami są nieruchomości, których cenę trudno dziś obiektywnie określić - powiedział M. Zientara. Dodał, że zaoferowana cena uwzględnia oszacowany przez Supernovą Capital poziom ryzyka związanego z inwestycją (w tym zwłaszcza skomplikowaną strukturę funduszu i podmiotów zależnych oraz wysokość kosztów prowadzonej działalności).
Nowe cele
Po przejęciu kontroli nad Zachodnim, wzywający chce przeprowadzić w nim restrukturyzację. - Najważniejszym celem jest radykalne obniżenie kosztów, ściągnięcie należności oraz określenie strategii w stosunku do posiadanych nieruchomości. Ponadto zamierzamy wdrożyć przejrzysty sposób zarządzania spółką - poinformował G. Golec.