Reklama

Dobrze zarobić

MBA wraca do łask wśród pracodawców. Najwięcej absolwentów zatrudniają firmy konsultingowe i świadczące usługi finansowe.

Publikacja: 01.04.2006 10:21

Po recesji w Stanach Zjednoczonych, kiedy firmy chętnie cięły koszty osobowe, popyt na ludzi z dyplomem zaczyna rosnąć. Zainteresowanie kandydatami z MBA w życiorysie spadło tam od 2000 r. do 2003 r. o 20 proc. w porównaniu z poziomem w ośmiu wcześniejszych latach. "Rynek pracy absolwentów MBA zmieniał się przez ostanie dwa lata. W kwietniu 2003 r. tylko 30 proc. naszych studentów dostało oferty pełnoetatowego zatrudnienia. Do kwietnia 2004 r. ta wartość urosła do 50 proc. - mówi Graham Hestie z London Business School w raporcie przygotowanym przez QS Research i TopMBA.com. W 2005 r. już 70-80 proc. absolwentów londyńskiej szkoły otrzymało propozycję stałej pracy.

Lepszy krótki staż

QS Research i TopMBA.com bada rynek MBA od 1990 r., wysyłając ankiety do firm zatrudniających absolwentów tych studiów. W ub. r. udało się zebrać rekordową liczbę odpowiedzi. Wśród 505 firm z 30 krajów znalazły się także firmy z Polski, m.in. AIMS Polska, rekrutująca personel wyższego szczebla. Wnioski są optymistyczne dla szkół i dla absolwentów. Z raportu wynika, że w 2005 r. zapotrzebowanie na studentów MBA było o 20 proc. wyższe niż w roku 2004. Szeroko otwierają się dla nich drzwi firm z sektora finansowego (20-proc. wzrost popytu) i doradczego (35-proc. wzrost zapotrzebowania). Na kolejnych miejscach znalazł się przemysł i technologie. Coraz więcej firm na świecie poszukuje studentów MBA do kadry menedżerskiej. Autorzy raportu piszą, że dziś już nie sposób zostać analitykiem w wiodącym banku inwestycyjnym albo starszym konsultantem w firmie doradczej bez ukończonego MBA. Oferty pracy najczęściej dotyczą funkcji w dziale marketingu (19 proc. wskazań) i finansowym (17 proc. odpowiedzi). Firmy chętnie zatrudniały absolwentów MBA w 2005 r. także na posadach konsultanta, pracownika działu sprzedaży i rozwoju oraz doradcy finansowego. Zbyt długi staż pracy wcale nie jest najlepiej postrzegany. Wciąż najchętniej zatrudniani są kandydaci z doświadczeniem zawodowym od roku do ośmiu lat, ale w porównaniu z poprzednim rokiem wzrosło zapotrzebowanie na świeżo upieczonych absolwentów dziennych studiów, czyli osoby niedoświadczone. Z drugiej strony, procent zatrudnionych z ponad 8-letnim stażem był zdecydowanie niższy niż w 2005 r.

Premia za MBA

Płace absolwentów MBA rosły w ub.r. w prawie każdym kraju, z którego pochodziły ankietowane firmy. W ostatnich dwóch latach zanotowano 12-proc. wzrost średniego wynagrodzenia absolwentów MBA. Pracodawcy z sektora finansowego i konsultingu muszą rywalizować podwyżkami, żeby móc przyciągnąć najlepszych kandydatów.

Reklama
Reklama

W 2005 r. średnia płaca podstawowa absolwentów MBA w USA i Europie Zachodniej sięgnęła 94 tys. USD rocznie. Do zasadniczego wynagrodzenia należy dodać jeszcze średnio 27 tys. USD premii. Co ciekawe, w Ameryce Północnej absolwenci MBA zarobili o około 500 USD mniej niż ci z Europy Zachodniej. Średnie roczne wynagrodzenie w USA obliczono na 85 tys. USD. W Europie Wschodniej ta płaca jest najniższa spośród wszystkich badanych regionów. Specjaliści z dyplomem MBA dostali tutaj od swoich pracodawców średnio 39 tys. USD. Znaczący wzrost płac odnotowano w regionie Europy Wschodniej, ale w firmach międzynarodowych, które proces rekrutacji koordynują na poziomie globalnym. W tych przedsiębiorstwach średnia płaca absolwenta MBA sięga prawie 60 tys. USD. Różnica między tak liczonym wynagrodzeniem w lokalnych i międzynarodowych firmach jest największa w Europie Wschodniej i Azji Środkowej. W zależności od kraju, który jest siedzibą pracodawcy, średnie wynagrodzenie jest zróżnicowane. Dla Polski wynosi ponad 65 tys. USD. Poziom zarobków jest także uzależniony od wielkości miejscowości. Menedżerowie po studiach MBA zatrudnieni w dużych aglomeracjach mogą oczekiwać płacy wyższej o 20 proc. niż w mniejszych miastach.

Daria Gołębiowska-Tataj,

wykładowca teorii zarządzania zasobami ludzkimi WUT BS

Te studia pozwalają uświadomić sobie mechanizmy zarządzania przedsiębiorstwem. Umiejętność negocjacji, przekonywania ludzi o odmiennych celach do jednego rozwiązania przydała mi się już nie raz. Pracując dla PKO BP przy realizacji projektu zmiany oceny ryzyka kredytowego musiałam skomunikować ze sobą różne departamenty: ryzyka, małych i średnich przedsiębiorstw, IT, scoringowego. Mimo naturalnego konfliktu w organizacji udało się wypracować kompromis.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama