Po długich tygodniach ruchu w bok, wykrystalizowała się wyraźniejsza tendencja na szerokim rynku surowcowym. W zeszłym tygodniu będący benchmarkiem tego rynku wskaźnik CRB Futures (obejmuje kontrakty na najważniejsze towary z giełd w Nowym Jorku i Chicago) zdecydowanie ruszył w górę i znalazł się na poziomie najwyższym od dwóch miesięcy.

Licząc od 8 marca, kiedy CRB Futures zanotował tegoroczne minimum (317,87 pkt), wskaźnik zyskał już ponad 6 proc. Siłą napędową były w tym czasie notowania dwóch grup towarowych: metali szlachetnych i nośników energii. Szczególnie w ostatnich dniach ciągnęły one rynek. Od dołka

z 8 marca kruszce zdrożały przeciętnie o 9,6 proc., a nośniki energii - średnio o 8,8 proc.

Niewykluczone że tendencja wzrostowa się utrzyma. Według analityków, już w tym tygodniu ceny złota po raz pierwszy od 25 lat mogą przebić 600 USD za uncję. Wczoraj, po zwyżce o nieco ponad 8 USD, uncja w Nowym Jorku kosztowała już 595,3 USD. Regularnie drożeje też srebro (wczoraj 11,72 USD za uncję). Kruszce są uznawane za bezpieczną inwestycję i ostatnio coraz częściej są wybierane zamiast inwestycji w obligacje.

Sytuacja na rynku nośników energii jest pochodną coraz bardziej napiętej sytuacji dotyczącej Iranu. Czwarty co do wielkości producent ropy naftowej na świecie może odciąć dostawy surowca, jeśli świat będzie naciskać na zaprzestanie badań dotyczących broni jądrowej. Wczoraj w Nowym Jorku baryłka ropy z dostawą w maju kosztowała 67,75 USD, najwięcej od dwóch miesięcy. Zdrożała od piątku o 1,7 proc.