Reklama

Nie wierzę w powodzenie PGS

Z Waldemarem Rudnikiem, prezesem Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusu oraz wiceprezesem zarządu Sobieski sp. z o.o., rozmawia Jacek Uryniuk

Publikacja: 11.04.2006 08:33

Jak ocenia Pan pomysł utworzenia Polskiej Grupy Spirytusowej z Polmosów w Toruniu, Józefowie, Bielsku-Białej, Koninie, Szczecinie oraz Warszawskiej Wytwórni Wódek Koneser?

Zaznaczam, że to moje poglądy, a nie całej krajowej rady. Taki pomysł byłbym w stanie poprzeć pod jednym warunkiem: że za jego realizacją stałby człowiek gwarantujący powodzenie całego przedsięwzięcia swoim majątkiem. Według mnie, resort skarbu zrobiłby najlepiej, sprzedając spółki pojedynczo, a nie w grupie. W ten sposób też mógłby zarobić najwięcej. Zwłaszcza że w grupie mają znaleźć się dwa podmioty wartościowe - jak spółki z Józefowa i Bielska-Białej - oraz kilka mniej dochodowych. Pytanie, czy te mniej dochodowe nie zepsują grupy i w efekcie nie będzie ona deficytowa.

Czy zatem istnieje realna szansa na utworzenie PGS?

Wszystko rozbija się o pieniądze. Dobrze wiem, ile trzeba kapitału, żeby stworzyć chociażby sieć dystrybucji. Pojawia się zatem pytanie. Skąd PGS weźmie pieniądze na stworzenie takiej sieci. Państwo dać nie może, bo pomoc publiczna jest niedozwolona. Zatem pewnie PGS będzie ich szukała na giełdzie. W takiej sytuacji Skarb Państwa nie będzie mógł liczyć na przychody, bo będzie potrzebowała ich spółka. Po drugie, pojawia się pytanie, czy pieniędzy uzyskanych z giełdy wystarczy na inwestycje. Wyceny przeprowadzane przez analityków mówią, że 1 proc. rynku wart jest ok. 25 mln zł. Niesprywatyzowane Polmosy mają ok. 10 proc. rynku, więc teoretycznie są warte ok. 250 mln zł. Ale te wyceny oparte były na podstawie ceny, jaką udało się uzyskać np. za Polmos Białystok. Ta spółka dla inwestorów była atrakcyjna, z wartościową marką i ustabilizowaną sytuacją. Nie sądzę, żeby taką cenę udało się uzyskać za PGS, której sytuacja finansowa pewnie nie będzie tak dobra. Ponadto skupienie produkcji w dwóch zakładach w Józefowie i Bielsku-Białej oznacza, że w innych zakładach tej produkcji już nie będzie. Trzeba zrobić więc coś z zatrudnionymi tam obecnie ludźmi. Dla tych pozostałych zakładów będzie to oznaczać praktycznie likwidację. Cały proces będzie więc niezwykle trudny.

Czy dla takiej grupy znalazłby się inwestor?

Reklama
Reklama

Przy założeniu, że Skarb Państwa zachowa 51 proc. udziałów i kontrolę nad spółką, nie widzę dużych szans na to, że poważny inwestor w nią zainwestuje.

Czy PGS ma szansę przetrwać i zagrozić graczom już zadomowionym na polskim rynku?

Resort skarbu liczy, że PGS będzie miała 15-16 proc. rynku. Nie wiem, na jakiej podstawie tak uważa, skoro rynek jest już właściwie podzielony i podmioty prywatne funkcjonujące na nim mają ponad 90 proc. Chyba że ministerstwo zakłada walkę o ten rynek. Ale wtedy trzeba mieć na to pieniądze i wracamy do pytania, skąd się one mają wziąć. Po drugie, wśród wódek produkowanych przez Polmosy mające wejść w skład grupy są dwie bardzo wartościowe marki: Extra Żytnia wytwarzana w Bielsku--Białej i Józefowie, oraz Starka ze Szczecina. To według mnie za mały potencjał, by móc skutecznie konkurować.

Co stanie się z dwoma pozostałymi Polmosami, które znalazłyby się poza grupą? Chodzi o zakłady z Łodzi i Sieradza.

Jestem daleki od wieszczenia upadłości. Bo zawsze może się znaleźć poważny inwestor, który zechce do nich wejść. Jednak oba Polmosy od lat nie przynoszą zysków, więc szanse na to, że przyniosą w przyszłości, są niewielkie. Nie widzę więc powodów, dla których ktoś miałby zainwestować w te dwa zakłady. Ale oczywiście chciałbym się mylić.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama