Reklama

Zagraniczni analitycy: Koalicja PiS-Samoobrona nie przekreśli wcześniejszych wyborów

Warszawa, 11.04.200 (ISB) - Zdaniem analityków z Londynu i Wiednia, polska gospodarka ma się najlepiej w całej Europie Centralnej, ale zagrożeniem dla niej może okazać się niepewna sytuacja polityczna. Ich zdaniem, koalicja Prawa i Sprawiedliwości (PiS) i Samoobrony nie oznaczałaby wstrząsów na rynku - jeśli w rządzie pozostanie Zyta Gilowska - ale i nie wyeliminowałaby niepewności, ponieważ i tak doszłoby do wcześniejszych wyborów.

Publikacja: 11.04.2006 10:49

"Dane fundamentalne, a także niska inflacja, plasują polską gospodarkę na najwyższej pozycji w regionie i w związku z tym oceniamy, że to właśnie Polska najszybciej wybije się z osłabienia walut, które od jakiegoś czasu można obserwować w całym regionie" - piszą analitycy Merril Lynch.

"Sytuację psuje jednak niepewna sytuacja polityczna" - dodają.

Zdaniem Oliviera Desbarres z Credit-Suisse First Boston, sytuacja polityczna została już przez rynek zdyskontowana a zagranica spodziewa się, że nawet jeśli dojdzie do koalicji Prawa i Sprawiedliwości (PiS) z Samoobroną, ta koalicja będzie nietrwała.

"Rynek jest przekonany, że na dniach dojdzie do koalicji i będzie to prawdopodobnie koalicja Samoobrony i PiS-u" - mówi Desbarres.

"Jednak, mając na względzie programy gospodarcze i temperamenty obu partii oceniamy, że dojdzie do przyspieszonych wyborów i to być może jeszcze w tym roku. Wszystko zależy od tego, jak partia rządząca będzie się plasować w kolejnych sondażach" - dodał.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem, trend osłabiający złotego, z którym mamy do czynienia w ostatnim czasie, jest spowodowany nie tyle obecną sytuacją na polskiej scenie politycznej, co sytuacją w całym regionie.

"Rynki wschodzące są obecnie ?ciągnięte w dół? głównie przez słabe Węgry" - ocenia Desbarres.

Zdaniem analityka, polska polityka jest obecnie w impasie, bo nawet perspektywa wcześniejszych wyborów nie byłaby dla polskiej gospodarki rozwiązaniem.

"To naprawdę jest polityczny pat, bo nawet, jeśli wybory odbyłyby się w maju i wygrałaby je Platforma Obywatelska, to ta partia na dzień dzisiejszy również nie ma wiele do zaoferowania" - powiedział Desbarres.

"Natomiast koalicja PO i PiS jest, naszym zdaniem, kompletnie nie do zrealizowania, bo PiS interesuje tylko całkowita władza, a wejście do rządu PO oznaczałoby, że musieliby ją częściowo oddać" - dodał.

Garret Lechner z Raiffeisen Banku ocenia natomiast, że zagrożeniem byłoby ewentualne odejście z rządu wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej.

Reklama
Reklama

"Z naszego punktu widzenia jedynym problemem jest nie tyle wejście do rządu Samoobrony, ale wyjście z niego Zyty Gilowskiej, która jest gwarantem dość zaostrzonej polityki fiskalnej" - powiedział Lechner. (ISB)

Dagmara Leszkowicz

dag/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama