W pierwszym kwartale br. SG Equipment (z grupy Societe Generale) oddała w leasing aktywa o wartości 170,3 mln zł. To podobny poziom, jak w analogicznym okresie ub.r. Lech Zeyer, prezes firmy, podkreślał na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami, że pod względem wartości podpisanych umów było znacznie lepiej - wzrost wyniósł 33 proc.
Różnica w dynamice bierze się stąd, że w przypadku leasingu dużych maszyn (np. poligraficznych) na instalację potrzeba nawet kilku miesięcy. Aktywa są zaliczane do "oddanych w leasing" dopiero wówczas, gdy klient faktycznie może z nich korzystać.
Znaczący wzrost sprzedaży notowały również inne duże firmy leasingowe. Np. w Raiffeisen-Leasing Polska i w BRE Leasing (druga i trzecia pozycja na rynku) wartość sprzedaży była o połowę wyższa niż w I kw. ub.r.
Na cały br. SG Equipment zakłada dojście do miliarda złotych środków przekazanych w leasing. W 2005 r. firma wyleasingowała aktywa o wartości 757 mln zł, co dało jej 7. miejsce (z udziałem 5,5 proc.) na rynku leasingu ruchomości.
W tym roku, zgodnie ze strategią obniżenia poziomu ryzyka, firma dąży do zmniejszenia średniej wartości podpisywanych umów. Zdaniem L. Zeyera, konkurencja na rynku leasingowym może obrócić się przeciwko leasingodawcom. - Nadmierne obniżanie marż stosowanych w branży może negatywnie wpłynąć na sytuację finansową i tym samym podważyć zaufanie do firm leasingowych - stwierdził.