"Niebawem swoją opinię NBP przekaże stronie rządowej. Nie chciałbym mówić za naszych ekspertów. Mogę tylko powiedzieć, że dobre rozwiązania w zakresie procedur nie wystarczą, by rozwiązać główny problem, jakim są nadmierne wydatki i ich zła struktura" - powiedział Balcerowicz w wywiadzie dla piątkowej "Rzeczpospolitej".
Przypomniał, że wielokrotnie zapowiadano już redukcję wydatków administracyjnych.
"I warto zapytać, co z tego wyszło? Nawet jednak, gdyby je zasadniczo ograniczono, to i tak problem finansów państwa nie zostałby w pełni rozwiązany. Bo wydatki administracyjne wynoszą około 1/6 tego, co wydatki socjalne" - stwierdził szef banku centralnego.
"Tymczasem wiele tych wydatków nie trafia do ludzi w prawdziwej potrzebie. Na przykład KRUS, czy służy tylko biednym? Polska jest rekordzistą świata, jeżeli chodzi o odsetek PKB przeznaczany na renty inwalidzkie. A przywileje emerytalne dla górników?... Czy te pieniądze zawsze trafiają do najbardziej potrzebujących?" - mówił Balcerowicz.
Gilowska przedstawiła na początku kwietnia projekt ustawy o finansach publicznych, którego celem jest wprowadzenie konsolidacji tego sektora tak, by w ciągu 2 lat zaoszczędzić ok. 1% PKB, czyli blisko 10 mld zł. Projekt zakłada poszerzenie obecnego budżetu państwa m.in. o zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze oraz państwowe fundusze celowe.