Reklama

Prawie nic nie drożeje

Inflacja w marcu spadła znacznie mocniej, niż spodziewali się analitycy. Czy w tej sytuacji Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych?

Publikacja: 18.04.2006 08:09

W marcu konsumenci płacili za towary i usługi średnio o 0,1 proc. mniej niż przed miesiącem. W efekcie roczna inflacja spadła do 0,4 proc., z 0,7 proc. w lutym. Dane zaskoczyły analityków. Tak niskiej inflacji nikt na rynku się nie spodziewał (o możliwości spadku inflacji do 0,4-0,5 proc. mówiło jedynie Ministerstwo Finansów). Średnia prognoz ekonomistów bankowych była na poziomie 0,6 proc.

Roczna inflacja w marcu była najniższa od maja 2003 r. Ze wskaźnikiem niższym niż obecnie mieliśmy do czynienia tylko raz - w kwietniu 2003 r., kiedy w skali roku ceny wzrosły o 0,3 proc.

Zdaniem Bartosza Pawłowskiego, ekonomisty ING Banku Śląskiego, w tej chwili szanse na to, by w końcu roku inflacja zbliżyła się choćby do dolnej granicy celu Rady Polityki Pieniężnej (czyli do 1,5 proc.), są bardzo niewielkie. O braku presji na wzrost cen świadczy np. to, że w kategorii "odzież i obuwie" mamy do czynienia ze spadkiem cen niemal o 7 proc. w skali roku. Analitycy ING szacują, że spadła (z 0,8 do 0,7 proc.) również inflacja netto - wskaźnik, który nie uwzględnia zmian cen żywności i paliw.

Ostatnie komentarze członków RPP, które ukazywały się przed danymi o inflacji, wskazywały, że obniżki stóp procentowych są mało prawdopodobne. Niska inflacja może skłonić RPP do cięcia stóp. Rynek nie zareagował jednak nadmiernym entuzjazmem na opublikowane w piątek po południu informacje GUS. Dlaczego? Tuż przed przerwą świąteczną aktywność inwestorów była znikoma.

Podaż pieniądza zwolniła

Reklama
Reklama

Wartość pieniądza w gospodarce była w końcu marca o 9,7 proc. wyższa niż rok wcześniej. Wartość depozytów przedsiębiorstw była w marcu co prawda o 17,6 proc. większa niż rok wcześniej, ale w lutym był wzrost o 23,2 proc. Załamała się też tendencja do poprawy wykorzystania kredytów przez firmy. Wartość zobowiązań wobec banków była o 3,9 proc. większa niż przed rokiem (w lutym był wzrost o 4,6 proc.). Przyspieszyły natomiast kredyty dla gospodarstw domowych. Dlaczego? Analitycy wiążą to z popytem na kredyty mieszkaniowe - w marcu trwała gorąca dyskusja na temat ograniczeń dla tanich kredytów walutowych. To jednak nie jedyny powód wzrostu. W marcu złoty stracił wobec euro 4,3 proc., co podniosło złotową wartość kredytów walutowych zaciągniętych w przeszłości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama