Reklama

Więcej władzy w MFW dla Azji

Stany Zjednoczone chcą zreformować Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Gotowe są za to zapłacić, rezygnując z części władzy w tej instytucji, ale nie z prawa weta.

Publikacja: 19.04.2006 08:34

W najbliższy piątek w Waszyngtonie spotykają się przedstawiciele siedmiu potęg przemysłowych świata (G7), a w weekend odbędzie się wiosenna sesja MFW i Banku Światowego. Spodziewany jest początek debaty nad zmianami lansowanymi przez Amerykanów.

Funduszem rządzą kraje bogate. Siła Stanów Zjednoczonych wynosi 17 proc., czyli prawie jedną piątą głosów. Oznacza to, że USA mogą zablokować każdą decyzję, gdyż osiągnięcie porozumienia wymaga poparcia co najmniej 85 proc. głosów. Japonia ma 6,16 proc. głosów.

MFW, powołany w 1945 r., czuwa nad stabilnością kursów walutowych, wzrostem gospodarczym i wkracza do akcji, kiedy pojawiają się problemy. Wówczas współuczestniczy w przygotowaniu programu naprawczego oraz pożycza pieniądze.

Władzom USA zależy na dostosowaniu MFW do zmieniających się okoliczności, a szczególnie na jego większej roli w monitorowaniu polityki walutowej państw. - Bylibyśmy skłonni do skorygowania przysługujących nam praw głosu - deklaruje podsekretarz skarbu USA Tim Adams.

Jedną z tych okoliczności jest rosnąca rola takich państw, jak Chiny, Indie, Korea Południowa i malejące wpływy Europy ze względu na zmniejszający się jej udział w gospodarce światowej. Jednak do reform trzeba będzie ją przekonać.

Reklama
Reklama

- Korzyści z szerszej reformy będą większe niż utrata części głosów - przekonuje Phillip Swagel z waszyngtońskiego American Enterprise Institute, były ekonomista Funduszu.

Administracji Georgea'a W. Busha zależy, aby MFW mniej angażował się w działalność kredytową, a więcej uwagi poświęcał kursom walut. Zdaniem przedstawicieli rządu USA, Chiny i inne państwa Azji aktywnie sterują kursami wymiany swoich walut i sztucznie utrzymują je na poziomie niższym od rynkowego. W konsekwencji Stany Zjednoczone mają duży deficyt handlowy i obrotów bieżących bilansu płatniczego, zaś Chiny powiększają swoje rezerwy walutowe, które nie byłyby tak duże (powyżej 900 mld USD), gdyby kurs juana w relacji do dolara był wyższy.

Zmiany w Funduszu popiera Rodrigo Rato, jego dyrektor zarządzający. Prawdopodobnie debata na ten temat zacznie się w tym tygodniu, zaś finału można oczekiwać jesienią podczas spotkania MFW i Banku Światowego w Singapurze.

Bloomberg

Szybszy wzrost

Dzisiaj Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosi prognozy wzrostu gospodarki światowej w tym i w następnych latach. Prawdopodobnie skoryguje w górę swoje przewidywania na 2006 r. z września ubiegłego roku (4,3 proc.) do około 5 proc. - Obecnie mamy do czynienia ze znacznym przyspieszeniem globalnego wzrostu gospodarczego - mówił dwa tygodnie temu w rozmowie z PARKIETEM Raghuram G. Rajan, główny ekonomista MFW.

Reklama
Reklama

Kto rządzi w MFW?

(Siła głosów, w proc.)

USA 17,0

Japonia 6,16

Niemcy 6,02

Wielka Brytania 4,97

Reklama
Reklama

Francja 4,97

Chiny 2,95

Rosja 2,74

Polska 0,64

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama