Do bezpłatnego odbierania akcji Polic uprawnionych jest łącznie prawie 5,1 tys. byłych i obecnych pracowników spółki. Ci, którzy dotychczas nie skorzystali z tej możliwości, będą mogli zgłosić się po papiery jeszcze do końca roku. Sprzedawać je poprzez GPW będą mogli od września 2007 roku.
Inwestycja długoterminowa?
- Liczymy, że zdecydowana większość akcjonariuszy zatrzyma akcje, traktując je jako inwestycję długoterminową - powiedział prezes Mirosław Bachórski. Jego zdaniem, zachętą do tego może być polityka dywidendowa przedsiębiorstwa. Zarząd Polic zaproponował (a rada nadzorcza zaakceptowała tę propozycję), żeby z zysku wypracowanego w 2005 roku firma wypłaciła akcjonariuszom po 17 groszy dywidendy na każdą akcję. Pieniądze należeć się będą także pracownikom, którzy otrzymali papiery spółki (w zależności od stażu pracy od 88 do niemal 2,4 tys. walorów na osobę). Ostateczną decyzję o wypłacie dywidendy podejmie ZWZA, które zbierze się 27 maja. Największym akcjonariuszem Polic nadal pozostaje Skarb Państwa, który kontroluje 71,28 proc. kapitału. To od jego głosu będzie zależeć wysokość dywidendy (rok temu przegłosował wyższą, niż proponował zarząd firmy).
Obiektywnie trudny kwartał
- To był dla całej branży chemicznej, także dla Polic, nietypowy, obiektywnie trudny kwartał - powiedział PARKIETOWI Mirosław Bachórski, pytany o wyniki finansowe spółki po I kwartale. Wśród czynników, które miały duży wpływ na rezultaty, wymienił: nieoczekiwane przerwy w dostawach gazu na początku roku, silnego złotego oraz konieczność zwiększenia eksportu ze względu na "opóźniające się" przyjście wiosny. Prezes stwierdził, że spółka zamknęła kwartał z zyskiem, nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów. W I kw. 2005 roku Police, przy sprzedaży na poziomie prawie 411 mln zł, wypracowały 30,66 mln zł zysku netto. Mirosław Bachórski podtrzymał prognozę wyników, która zakłada osiągnięcie przez Police w tym roku ok. 54 mln zł czystego zysku.