Reklama

Świat kręci się szybciej

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił wczoraj prognozy dla światowej gospodarki. W tym roku ma być lepiej niż przewidywał kilka miesięcy temu, a wzrost globalnego produktu wyniesie 4,9 proc. PKB Polski powiększy się o 4,2 proc. Analitycy jednak przekonują, że bogacić się będziemy szybciej.

Publikacja: 20.04.2006 08:33

Mimo drogiej ropy, katastrof naturalnych i dużego deficytu obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych światowa gospodarka rozwija się lepiej niż prognozowano - głosi opublikowany wczoraj raport MFW. Politycy powinni wykorzystać dobrą koniunkturę i zabrać się do rozwiązania najważniejszych problemów.

Specjaliści Funduszu przewidują, że w tym roku globalny wzrost wyniesie 4,9 proc., a w następnym 4,7 proc. Prognoza na ten rok jest o 0,6 pkt proc. wyższa od tej z września 2005 r.

Fundusz podwyższył prognozy dla USA, strefy euro, Japonii, Wielkiej Brytanii, Chin, Indii i Rosji. Stany Zjednoczone mimo słabszego ostatniego kwartału 2005 r. nadal są główną lokomotywą gospodarczą wśród państw rozwiniętych, ale MFW zwraca też uwagę na dobre tempo ekspansji gospodarczej w Japonii oraz dostrzega sygnały trwalszego wzrostu w strefie euro.

Według Funduszu w Europie Centralnej (Czechy, Polska, Słowacja i Węgry) w tym roku wzrost wyniesie 4,6 proc., a w następnym 4,5 proc.

Wśród słabych stron wschodzących gospodarek Europy Środkowowschodniej specjaliści Funduszu wymieniają rosnący deficyt obrotów bieżących i dużą dynamikę kredytów. Deficyt to głównie problem Słowacji, Węgier i państw bałtyckich (Estonia, Litwa, Łotwa).

Reklama
Reklama

Spadek tempa wzrostu polskiej gospodarki w ubiegłym roku do 3,2 proc. analitycy MFW tłumaczą słabym popytem wewnętrznym i sytuacją na rynku pracy. W tym roku ma być lepiej m.in. z powodu większych emerytur i rent. - To dodatkowe 6 miliardów złotych na rynku - wylicza Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

Prognozę MFW dla Polski, wyższą od poprzedniej o 0,2 pkt proc. uważa za pesymistyczną. - Dynamika PKB wyniesie co najmniej 4,5 proc., a jeśli wydarzenia będą przebiegać zgodnie z naszym podstawowym scenariuszem, możemy spodziewać się wzrostu o 4,8 proc. - powiedział PARKIETOWI.

W tej kwestii analitycy, z którymi rozmawialiśmy, są zgodni. Fundusz zaniżył prognozę. - W tym roku PKB Polski powiększy się o około 5 proc., a w następnym o 4,5 proc. - twierdzi. Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

- Szczególnie dobre będzie pierwsze półrocze - zapewnia Stanisław Kluza, główny ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej, który przewidywania MFW określa jako "ostrożnościowe". - Następne kwartały będą wprawdzie słabsze, ale nie na tyle by PKB w całym roku nie wzrósł, w przedziale 4,6-4,7 proc. - argumentuje analityk BGŻ.

Wiele też będzie zależało od sytuacji w Niemczech, które są naszym największym partnerem handlowym. W tym roku PKB wzrośnie tam o 1,3 proc. (+0,1 pkt proc.), a w następnym o 1 proc. Prognoza na 2007 r. jest gorsza od poprzedniej o 0,5 pkt proc.

Ważna dla dynamiki naszej gospodarki będzie skala napływu kapitału zagranicznego, na co może rzutować skomplikowana sytuacja polityczna. Kluczowym wyzwaniem jest konieczność redukcji deficytu finansów publicznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama