Ostatnie walne zgromadzenie notowanej na NYSE spółki New York Times Co. było bardzo burzliwe. Zbuntowała się grupa instytucjonalnych inwestorów, którzy domagają się likwidacji akcji uprzywilejowanych (seria B), dzięki którym rodzina Sulzbergerów kontroluje spółkę i gazetę, a także (zdaniem niezadowolonych udziałowców) chroni menedżerów, wobec których formułowane są zarzuty.

Akcjonariusze chcą, aby menedżment zarządzał firmą zgodnie z ich interesami, a przede wszystkim zależy im na wzroście kursu walorów. Tymczasem w ostatnich latach akcje NYT Co. zachowują się gorzej niż walory konkurencji, a od 2002 r. straciły ponad 50 proc. Prezesa Arthura Ochsa Sulzbergera jr krytykowano również za budowę nowej siedziby spółki oraz inwestycje w baseballową drużynę Red Sox i internetową firmę About.com.

Niektórzy akcjonariusze instytucjonalni twierdzą, ze akcje serii B dają nieproporcjonalne wpływy założycielom firmy. Ich udział w kapitale wynosi zaledwie 1 proc., ale zapewniają przewagę w radzie nadzorczej.

Na znak protestu w wyborze członków rady nie wzięli udziału inwestorzy mający 28 proc. głosów, a wśród nich Morgan Stanley Investment Management, dział potężnego banku inwestycyjnego zarządzający aktywami. Z pakietem 5,6 proc. akcji zwykłych serii A jest on czwartym udziałowcem NYT. Inni duzi akcjonariusze, jak Vanguard Group, Fidelity Investment oraz T. Rowe Price Group nie ujawnili, czy i jak głosowali na walnym zgromadzeniu.

MarketWatch, washingtonpost.com