W marcu produkcja przemysłowa była o 16,4 proc. większa niż przed rokiem - podał GUS. Ankietowani przez PARKIET ekonomiści oczekiwali 2-cyfrowego wzrostu, ale średnio o 13,5 proc.
- Spodziewaliśmy się wysokiej dynamiki, a dane są jeszcze lepsze - mówi Artur Ulbrich, ekonomista BRE. Bank zakładał, że produkcja wzrośnie o 15,3 proc. Według A. Ulbricha, lepszy wynik to m.in. efekt "przesunięcia" świąt wielkanocnych: w zeszłym roku były w marcu, a w tym roku w kwietniu. Produkcja przemysłowa przyspiesza z miesiąca na miesiąc od sierpnia zeszłego roku. W I kwartale zwiększyła się o 12,4 proc. rok do roku.
Ekonomiści oczekują, że dane o marcowej sprzedaży detalicznej, które GUS opublikuje w przyszłym tygodniu, też będą optymistyczne i wskażą na dalsze ożywienie popytu konsumpcyjnego. Według A. Ulbricha, roczna dynamika powinna wynieść ok. 10 proc.
Według Wojciecha Kuryłka, głównego ekonomisty Kredyt Banku, gospodarka przyspieszyła w I kwartale do 4,5-5 proc. z 4,2 proc. w IV kwartale. A. Ulbrich oraz Ryszard Petru, główny ekonomista BPH, szacują wzrost PKB na ok. 5 proc. Jeszcze bardziej optymistyczne są prognozy Radosława Bodysa, ekonomisty Merrill Lynch, które spodziewa się dynamiki PKB na poziomie 6 proc.
Dobrą informacją jest też marcowa odbudowa koniunktury w budownictwie po kilku miesiącach przestoju wywołanego ostrą zimą. W marcu produkcja budowlana była o 15,5 proc. większa niż przed rokiem po spadku o 3,5 proc. w lutym. W sumie wzrost w I kwartale wyniósł 4,5 proc.