Krzysztof Skóra, od lutego sprawujący kierownictwo szóstego co do wielkości producenta miedzi na świecie, zapowiedział zwiększenie wysiłków na rzecz zakupu w ciągu najbliższych trzech lat zagranicznego złoża, prawdopodobnie w Ameryce Południowej. "Nikt się nie spodziewał tak wysokich cen miedzi. Pracujemy obecnie nad nową prognozą, którą przedstawimy w maju, po publikacji wyników za pierwszy kwartał" - powiedział Skóra w wywiadzie dla Reutera, odmawiając ujawnienia bliższych szczegółów. Poprzednie kierownictwo koncernu, odwołane po zmianie kontrolujących spółkę władz państwa, zakładało wypracowanie w 2006 roku zysku netto w wysokości 1,84 miliarda złotych, wobec rekordowo wysokiego wyniku 2,37 miliarda rok wcześniej. Prognoza uwzględniała średnią cenę miedzi na poziomie 4.200 dolarów za tonę, podczas gdy w piątek cena tego metalu przekraczała 6.500 dolarów. Skóra powiedział, że zawarte przez poprzednie władze transakcje hedgingowe, mające zabezpieczyć spółkę przed ewentualnym spadkiem ceny miedzi, mogą kosztować ją w tym roku nawet 2 miliardy złotych.

"Przy obecnych cenach miedzi, te transakcje hedgingowe generują straty (...). Nasz zysk netto będzie z ich powodu niższy o około 2 miliardy złotych" - dodał Skóra. Skóra zapowiedział, że głównym celem jego zarządu będzie w tym roku podjęcie kroków mających na celu obniżenie kosztów produkcji miedzi oraz renegocjowanie umów ze związkami zawodowymi, tak, aby płace w firmie uzależnione zostały od jej kondycji finansowej oraz światowych cen miedzi. "Obniżki kosztów będziemy również szukać poprzez redukcję kosztów outsourcingu oraz wszelkich zakupów" - powiedział Skóra. Zwyżkujące ceny miedzi oraz zapowiedź znaczącego podwyższenia dywidendy spowodowały w tym roku 74-procentowy wzrost jej kursu, który w tym tygodniu osiągnął najwyższy poziom w historii. W piątek za akcję KGHM-u płacono 108,5 złotych - o 1,9 procent więcej niż na czwartkowym zamknięciu - co oznacza, że wartość spółki wynosi 6,4 miliarda dolarów.

Skóra zapowiedział, że wysokość przyszłej dywidendy będzie zależała od powodzenia zakresie pozyskania zagranicznego złoża miedzi oraz postępów w realizacji czołowych inwestycji koncernu, między innymi budowy pieca zawiesinowego oraz elektrowni gazowej. KGHM, którego złoża wyczerpią się prawdopodobnie w ciągu 20 lat, sygnalizował zainteresowanie inwestycją w Kongo, Zambii, Peru i na Filipinach. "Zawęziliśmy obszar naszego zainteresowania do Ameryki Południowej. Musimy skupić się na jednej części świata (...). Chcemy sfinalizować ten projekt, czyli zakupić złoże i rozpocząć wydobycie, w ciągu trzech lat" - powiedział Skóra. Szef KGHM nie wymienił żadnego kraju. Poprzednie kierownictwo spółki rozważało dokonanie inwestycji w oferowane przez brytyjski koncern Monterrico Metals złoże peruwiańskie oraz analizowało zasadność kontynuowania inwestycji spółki w Kongo. "To złoże w Kongo jest dość małe. Sprawdzamy, czy jest sens inwestowania kolejnych środków tak, aby odzyskać część już zainwestowanych pieniędzy. Nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji, ale jeśli okaże się, że istnieje duże ryzyko, to zrezygnujemy" - zapowiedział Skóra.

Paweł Kozłowski i Olga Markiewicz

((Autor: Paweł Kozłowski; Redagowała: Joanna Radkiewicz; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))