Pieniądze będą pochodziły m.in. z dotacji unijnych i pożyczek Banku Światowego. - Do końca 2006 roku dadzą one (UE i BŚ - przyp. red.) po 2,2 mld złotych. Najwięcej, bo ponad 3 mld złotych, będą stanowiły środki Krajowego Funduszu Drogowego - mówił w styczniu Jerzy Polaczek, minister transportu. Z budżetu państwa miało wpłynąć ok. 2 mld złotych. Wiadomo już, że może ich być o połowę mniej.
Z tych pieniędzy w pierwszej kolejności Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce kontynuować budowę m.in. autostrad A-2 i A-4 oraz drogi ekspresowej S-3 ze Szczecina do Legnicy. Dokumenty w sprawie tej ostatniej od miesiąca są w Ministerstwie Środowiska. Mimo że Zachodniopomorskie ma już całość sumy na wykup ziemi, resort nadal bada wpływ inwestycji na środowisko.
- W samym tylko 2005 roku z powodu nieokreślonych terminów uzgadniania i wydawania decyzji środowiskowych oraz nieścisłości z prawem zamówień publicznych zablokowano 98 inwestycji drogowych - zaznacza Andrzej Maciejewski z GDDKiA. - Trzy z blokad dotyczyły drogi ekspresowej S-3 i zamykały się w granicach Zachodniopomorskiego - dodaje. Największe oburzenie wywołały wówczas budowy: autostrady A-4 w Mazowieckiem oraz trasy ekspresowej w Śląskiem.
- Blokady mogą dodatkowo podnieść koszty budowy nowych dróg średnio o 300 mln złotych, bo potrzebne będą kolejne analizy inwestycyjne - wyjaśnia A. Maciejewski.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od początku roku otworzyła sześć przetargów na budowy i przebudowy dróg. W zeszłym tygodniu rozpoczęły się te, które dotyczą budowy drogi ekspresowej z Bielska-Białej do Cieszyna oraz przebudowy drogi ekspresowej S-8 na odcinku Radzymin-Wyszków. Trasa S-8, która docelowo ma połączyć Suwałki z Rzeszowem, to priorytet rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Podobnie jest z kontynuacją budowy autostrady A-2 i A-4. Przetargi na tę ostatnią, na odcinku Zgorzelec-Krzyżowa rozpoczęły się 9 marca.