Nowego prezesa rada nadzorcza PGNiG szukała od końca listopada, kiedy z kierowania firmą zrezygnował Marek Kossowski. Konkurs był ogłaszany trzykrotnie.
Tylko wiceprezesi
W drugim konkursie zakończonym 17 lutego żaden z ośmiu kandydatów nie zdołał uzyskać wymaganej liczby głosów, aby zostać prezesem. Rada wybrała tylko wiceprezesów. Sprawy techniczno-inwestycyjne powierzono Stanisławowi Niedbalcowi, a zagadnienia ekonomiczno-finansowe Bogusławowi Marcowi.
Jedynie p.o.
Na początku marca ten ostatni został pełniącym obowiązki prezesa, zastępując na tym stanowisku Jana Anysza. Teraz, dwa miesiące później, rada zdecydowała, że może być szefem spółki. Nowy-stary prezes będzie musiał sobie poradzić z narosłymi przez 5 miesięcy problemami, w tym m.in.: zagospodarowaniem ok. 2,7 mld zł z ubiegłorocznej emisji, negocjacjami z Gazpromem, który chce sprzedawać gaz po wyższych cenach oraz procesem przeniesienia majątku przesyłowego do Gaz-Systemu. Życia nie ułatwi mu konflikt związkowców ze Skarbem Państwa.