Indeks instytutu Ifo obliczany na podstawie wyników ankiety przeprowadzonej wśród siedmiu tysięcy szefów niemieckich spółek wzrósł do 105,9 pkt - poziomu najwyższego od kwietnia 1991 r., ze 105,4 pkt w marcu. Ekonomiści spodziewali się spadku wskaźnika do 104,8 pkt. Taki wynik kwietniowego sondażu jest niewątpliwie pozytywnym sygnałem dla niemieckiej gospodarki. A rozwój w Niemczech jest siłą napędową dla całej strefy euro.
Niemiecka gospodarka przyspiesza w wyniku wzrostu eksportu, który powoduje zwiększanie produkcji przemysłowej i nakładów inwestycyjnych spółek. Wzrost indeksu Ifo oznacza, że szefowie niemieckich przedsiębiorstw są przekonani, iż gospodarka da sobie radę mimo ciągłego drożenia ropy naftowej. W minionym tygodniu cena baryłki przekroczyła w Nowym Jorku 75 USD.
Również Bundesbank potwierdził, że niemiecka gospodarka nabiera rozpędu. Z przedstawionego przez bank centralny raportu wynika, że produkcja przemysłowa w lutym zwiększyła się po raz trzeci z rzędu, a eksport wzrósł najbardziej od prawie czterech lat. PKB Niemiec może w tym roku wzrosnąć nawet o 2 proc. Taka jest najnowsza prognoza stowarzyszenia pracodawców BDI. Poprzednio, w styczniu, organizacja ta zapowiadała wzrost PKB o 1,8 proc. W ub.r. niemiecka gospodarka rozwinęła się w tempie 0,9 proc. Rosnący optymizm przedsiębiorców przyczynił się też do tegorocznego wzrostu o 13 proc. głównego indeksu frankfurckiej giełdy DAX 30.
Nie wszyscy podzielają ten optymizm. Rosnące ceny ropy naftowej skłoniły przed dwoma tygodniami Komisję Europejską do obniżenia prognozy wzrostu strefy euro w I i II kw. do 0,6 proc., a w III kw. do 0,5 proc. Według wcześniejszych prognoz Komisji, we wszystkich tych kwartałach tempo wzrostu miało wynosić 0,7 proc.
W kwietniu niespodziewanie trzeci z rzędu spadek odnotował indeks zaufania niemieckich inwestorów obliczany przez ośrodek ZEW. Nie dziwi się temu ekonomista Commerzbanku Ralph Solveen. - Poziom indeksu Ifo jest wyraźnie zawyżony. W przemyśle sytuacja jest rzeczywiście dobra, ale nie wiem, skąd taki optymizm w handlu i budownictwie - powiedział agencji Bloomberga. W marcu w Niemczech sprzedaż detaliczna spadła.