Reklama

Państwo Środka zatrzęsło giełdami

Najludniejsze państwo świata długo windowało ceny surowców. Wczoraj nastąpił odwrót, bo tamtejszy bank centralny niespodziewanie podwyższył oprocentowanie. To dopiero początek schładzania gospodarki.

Publikacja: 28.04.2006 08:22

Ku zaskoczeniu świata wczoraj chiński bank centralny po raz pierwszy od osiemnastu miesięcy podwyższył oprocentowanie kredytów. Chce przyhamować gospodarkę i chronić ją przed przegrzaniem koniunktury.

Obawy inwestorów

Decyzja doprowadziła do spadku kursów akcji na wielu rynkach i cen surowców. Inwestorzy obawiają się, że zmniejszy się popyt w Chinach i pogorszy kondycja finansowa firm zagranicznych zaangażowanych na tym rynku.

Główna stopa procentowa w Chinach wzrosła z 5,58 proc. do 5,85 proc., a oprocentowanie depozytów nie uległo zmianie (2,25 proc.). Ekonomiści nie spodziewali się takiego kroku. Przewidywali raczej, że Ludowy Bank Chin, jak nazywa się tamtejszy bank centralny, będzie próbował przyhamować akcję kredytową, narzucając bankom wymóg utrzymywania większych rezerw.

Chiński smok najszybszy

Reklama
Reklama

Chiny rozwijają się dużo szybciej niż reszta świata. W pierwszym kwartale tego roku produkt krajowy brutto zwiększył się tam o 10,2 proc. Gospodarka w tym okresie była szybsza niż w końcówce 2005 r., kiedy zamożność tego gigantycznego państwa wzrosła o 9,9 proc.

W okresie styczeń-marzec banki udzieliły 1,26 biliona juanów (157,2 mld USD) nowych kredytów. To więcej niż połowa sumy prognozowanej przez bank centralny na cały rok.

Niektórzy analitycy dziwią się, że zdecydowano się na podwyżkę oprocentowania. Tim Condon z ING Financial Markets przypomina, że poprzednia tego rodzaju decyzja z października 2004 r. miała niewielki wpływ na tempo rozwoju gospodarki.

Jednak wiele wskazuje, że będą dalsze podwyżki stóp. Zhu Jianfang, główny ekonomista China Securities w Pekinie, jest tego pewien, uważa, że można się ich spodziewać w nadchodzących tygodniach. Jego zdaniem, bank centralny będzie próbował wypompować z systemu bankowego więcej pieniędzy, ponieważ dysproporcja miedzy oprocentowaniem pożyczek i depozytów może je zachęcić do zwiększenia akcji kredytowej.

Dużo taniego pieniądza

W Chinach jest dużo taniego pieniądza. Kraj ten ma ogromne rezerwy walutowe (875 mld USD), a nadwyżka w wymianie handlowej w 2005 r. wzrosła trzykrotnie, do 102 mld USD. Co tydzień w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych napływa tam miliard dolarów. A są także spekulanci, którzy liczą na umocnienie chińskiej waluty (juan zwany też renminbi) i lokują tam duże pieniądze. Właśnie z tego powodu tym razem bank centralny nie zdecydował się na podwyżkę oprocentowania depozytów.

Reklama
Reklama

Rząd chiński nie chce zwyżki kursu juana, gdyż obawia się, iż pogorszy to opłacalność eksportu, co z kolei mogłoby niekorzystnie wpłynąć na kondycję wielu firm i w konsekwencji na zatrudnienie.

Jednak wielu ekonomistów uważa, że bez umocnienia juana nie uda się przywrócić równowagi. - Kurs wymiany juana wpływa na zbyt niski poziom stóp procentowych w tak silnej gospodarce jak chińska - uważa Lorenzo Bini Sinaghi, członek rady Europejskiego Banku Centralnego.

Jun Ma, ekonomista Deutsche Banku w Hongkongu

Rząd i bank centralny są zdecydowane zaostrzać politykę pieniężną, jeśli nie uda się osiągnąć założonych parametrów. Mogą być kolejne podwyżki oprocentowania.

Reuters

Zuo Xiaolei, główny ekonomista Galaxy Securities

Reklama
Reklama

Bank centralny przechytrzył rynek. Rząd wysłał silny sygnał świadczący o jego intencjach. Chce ograniczyć płynność i uniknąć przeinwestowania. Jednocześnie chroni kruchy system bankowy, umożliwiając bankom uzyskiwanie wyższych marż.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama