Dopiero wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke o godzinie 16:00 wywołało burzę. Silny wzrost kursu EUR/USD (z 1,2430 do 1,2547), przy jednoczesnym spadku rentowności amerykańskich obligacji sprawił, że dolar zaczął zdecydowanie tracić do złotego. W efekcie o godzinie 17:30 kurs USD/PLN spadł do 3,09 zł, co oznacza, że dolar jest najtańszy od 22 marca 2005 roku.

Wczorajszy spadek dolara wobec złotego oznacza, że przełamana została silna strefa wsparcia, jaką m.in. w okolicach 3,11 zł tworzy dołek ze stycznia br. Konsekwencją tego jest otwarta droga do 2,90 zł.

Dzisiejsza sesja z uwagi na fakt, że to ostatnia sesja przed długim weekendem, powinna mieć spokojny przebieg. Jeżeli dojdzie do umocnieni złotego wobec dolara, to powinno być ono umiarkowane. Większych spadków USD/PLN należy oczekiwać w przyszłym tygodniu.

(ISB/ WGI)