- Sugestie mówiące o wysokim prawdopodobieństwie podwyżki stóp procentowych na naszym następnym posiedzeniu nie oddają aktualnego nastawienia Rady Zarządzającej EBC - stwierdził na konferencji po posiedzeniu w sprawie stóp na początku kwietnia szef EBC Jean-Claude Trichet. Tym samym zaskoczył rynek, bo oczekiwania dotyczące podwyżki stóp w maju były dość powszechne.
Dotąd nie wydarzyło się nic tak znaczącego, by mogło zmienić zapatrywania EBC. Dlatego ekonomiści nie spodziewają się podwyżek na czwartkowym spotkaniu rady banku. Główna stopa refinansowa, która wędrowała o 25 pkt bazowych w górę w grudniu i marcu, ma pozostać na poziomie 2,5 proc.
Z ankiety przeprowadzonej przez agencję Reutera wynika, że ekonomiści oczekują podniesienia kosztów kredytu w Eurolandzie w czerwcu. - Dane o inflacji oraz komentarze EBC potwierdzają nasze przewidywania, że bank podwyższy stopy do 2,75 proc. w czerwcu i do 3,25 proc. do końca roku - stwierdziła cytowana przez agencję Mary Pogodzinska z paryskiego oddziału JP Morgan. Ważne dla EBC będą dane o wzroście gospodarczym w pierwszym kwartale w strefie euro. Na przyspieszenie rozwoju wskazują m.in. wysokie notowania niemieckiego indeksu nastrojów w biznesie, opracowywanego przez instytut Ifo. EBC musi też pilnie przyglądać się inflacji, która wciąż przekracza docelowy poziom 2 proc., a może wzrosnąć na skutek rekordowych cen ropy naftowej.