Według przecieków opublikowanych przez środowy "Wall Street Journal", większość menedżmentu obu spółek byłaby otwarta na taką transakcję. Potancjalnymi oponentami dla zawarcia sojuszu popartego zmianami kapitałowymi mogliby okazać się jedynie dyrektor generalny Microsoftu Steve Ballmer, który z zasady przeciwny jest dużym fuzjom oraz współzałożyciel Yahoo! Jerry Yang.
Bez poparcia tego ostatniego trudno sobie wyobrazić zatwierdzenie porozumienia przez radę nadzorczą Yahoo!.
Microsoft nie prowadzi obecnie aktywnych negocjacji w tej sprawie, bo uwaga władz spółki skupia się przede wszystkim na wewnętrznej reorganizacji - twierdzi "WSJ". Rzecznicy prasowi obu spółek odmawiają jakichkolwiek komentarzy. Jednak największy producent oprogramowania na świecie znajduje się pod ogromną presją, nie tylko ze strony Google, ale także własnych akcjonariuszy, naciskających na lepsze wykorzystanie gotówkowych rezerw Microsoftu. Nie bez znaczenia są także naciski reklamodawców, którzy chcą mieć poważną alternatywę dla Google - twierdzi amerykański dziennik, powołując się na źródła w Microsofcie.
O tym, że imperium Billa Gatesa przymierza się na poważnie do poważniejszych akwizycji, może świadczyć zatrudnienie Steve?a Berkovitza z firmy internetowej Ask.com na stanowisko szefa MSN. Uchodzi on za urodzonego negocjatora. W swojej karierze aktywnie uczestniczył w ponad 40 fuzjach.
Ostatnie raporty finansowe Microsoftu potwierdzają obawy inwestorów. Wyszukiwarka i serwis internetowy MSN przynoszą obecnie straty, podczas gdy Google zdołał poprawić kwartalne wyniki o ponad 60 proc. Zwiększenie udziału w rynku wyszukiwarek będzie się wiązało z dalszymi inwestycjami. Sojusz z Yahoo! dawałby obu firmom, przegrywającym w konkurencji z Google, możliwość poprawy technologii pozwalającej na lepsze "kojarzenie" reklam ogłoszeniodawców z wynikami przeszukań.