W górę idą wszystkie indeksy. WIG20 odrobił już niemal całe straty z jednodniowej przeceny z 27 kwietnia i bliski jest pobicia niedawnego rekordu. Sprawca niedawnej korekty - KGHM - podrożał wczoraj o 6,5 proc. O tym, że w górę idą notowania nie tylko wąskiego grona blue chips informuje chociażby indeks WIRR, który po raz pierwszy w historii przekroczył "magiczny" poziom 10 tys. zł. Z trendem się nie dyskutuje - tak można by podsumować obecną sytuację na rynku. Indeksy z uporem pną się mimo stale obecnych sygnałów ostrzegawczych, takich jak silne wykupienie. Siła trendu sprawia, że w najbliższym czasie powinniśmy odnotować kolejne maksima indeksów. Być może odwrót kupujących nastąpi nie wcześniej niż za kilka tygodni.

Te przypuszczenia potwierdzałoby porównanie obecnej sytuacji z momentami, kiedy WIG20 formował lokalne szczyty we wrześniu ub.r. i w styczniu. Podobieństwa widać w zachowaniu wskaźników. O tym, że na rynku robi się coraz bardziej nerwowo, a nastroje zmieniają się z dnia na dzień, informuje ATR z 14 sesji (wyliczany w procentach). Jest on bardzo blisko skrajnie wysokich poziomów z września i stycznia. Na wysoką zmienność sygnalizowaną przez ATR nakłada się skrajnie silne wykupienie. Odchylenie WIG20 od średniej kroczącej z 200 sesji sięga 25 proc. Na takim mniej więcej poziomie znalazło się odchylenie właśnie we wrześniu i styczniu. Z kolei 12-miesięczna stopa zwrotu z WIG20 sięga 70 proc. i jest najwyższa od szczytowego okresu hossy internetowej w marcu 2000 r.

Ani we wrześniu, ani w styczniu odwrót kupujących nie nastąpił z dnia na dzień. Formowanie szczytów następowało w kilku etapach - najpierw dochodziło do przejściowej korekty (zbliżonej zasięgiem do tej z 27 kwietnia), po której kupujący powracali do głosu. Mimo że WIG20 notował nowe maksima, to zwyżka nie szła jednak już tak gładko jak wcześniej - rosła za to zmienność. Wreszcie po ok. dwóch tygodniach sprzedający ponownie przystępowali do ataku, w efekcie czego zaczynała się głęboka trzytygodniowa korekta. Powtórka tego scenariusza wydaje się jak najbardziej realna.