Zgodnie z opublikowaną prognozą na 2006 r., grupa osiągnie 102,2 mln zł przychodów i blisko 25 mln zł zysku operacyjnego. Rok ma zakończyć wynikiem netto na poziomie 18,3 mln zł. W 2005 r. było to odpowiednio: 85,5 mln zł, nieco ponad 17 mln zł, 16,2 mln zł. Dorota Puchlew, analityk BDM PKO BP podkreślała, że szczególnie udany był dla Polcoloritu ostatni kwartał ubiegłego roku. Spółka wykorzystała okres kończącej się ulgi budowlanej i zakończyła rok powyżej (korygowanych jesienią) prognoz.
Spółka zależna Polcoloritu, Ceramika Marconi, ma nową fabrykę w Kamiennogórskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. W nowym zakładzie produkowany jest granulat (do tej pory sprowadzany był z Niemiec). W maju ruszy też linia do wytwarzania płytek ceramicznych. W swoich prognozach zarząd zakłada, że Ceramika Marconi będzie w tym roku rentowna. Ma zwiększyć moce produkcyjne o 2,25 mln mkw. płytek rocznie. Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities, wskazuje jednak, że rozbudowanie mocy może być dla spółki czynnikiem ryzyka. Jego zdaniem, Polcolorit może mieć kłopoty ze sprzedaniem na rodzimym rynku większej liczby płytek. Liczy mimo wszystko na poprawę wyników piechowickiego producenta i zakłada wzrost udziału eksportu w sprzedaży o 17 proc. (do 33 proc. z 28 proc. w 2005 r.). Zarząd mówi natomiast o 28-proc. wzroście sprzedaży zagranicznej i 15-proc. krajowej. - Nasze prognozy są dość ostrożne, ale nie niepokoimy się o ich realizację. Zakładamy, że uda nam się sprzedać płytki wyprodukowane w nowej fabryce. Potwierdziły to przeprowadzone przez nas badania rynku - twierdzi Witold Pandel, dyrektor finansowy Polcoloritu.
Wczoraj kurs spółki wzrósł o 1,8 proc., do 3,4 zł.