W I kwartale firma, która handluje samochodowymi materiałami eksploatacyjnymi, zarobiła 1,1 mln zł, przy 14,1 mln zł obrotów. W I kwartale 2005 r. zysk netto był wyższy (1,2 mln zł), przy niższych przychodach (10,4 mln zł). Jak tłumaczy Wiesław Cholewa, wiceprezes Varianta, spółka ponosi duże koszty.
Zima uniemożliwiła przeniesienie towarów do centrum logistycznego w Trzebini, dlatego firma musiała nadal utrzymywać kilka magazynów lokalnych. Przeprowadzka ma się zakończyć do czerwca. - Dzięki poszerzeniu oferty, udało się zwiększyć przychody, jednak wciąż pracujemy nad nowymi projektami i zatrudniamy pracowników - tłumaczy W. Cholewa. Oprócz rozpoczętej w połowie marca sprzedaży wyposażenia dla warsztatów (Variant Service), firma przejęła część dystrybutora elementów pneumatycznych. Variant pracuje jeszcze nad dwoma projektami, ale nie ujawnia szczegółów. Zdaniem wiceprezesa Cholewy, tegoroczna prognoza nie jest zagrożona (72,3 mln zł obrotów i 6,9 mln zł zysku netto). Spółka spodziewa się lepszych wyników pod koniec roku (z uwagi na sezonowość). Wtedy też zaczną zarabiać projekty uruchomione w I kwartale.
Teraz w ofercie Varianta dominują obejmy (blisko połowa sprzedaży), ale ich udział ma spaść poniżej 40 proc. w 2008 roku. - Zależy nam na szybkim rozwoju w innych segmentach rynku - deklaruje W. Cholewa. Spółka chce zwiększyć sprzedaż płynów eksploatacyjnych (m.in. do chłodnic i spryskiwaczy), spore nadzieje wiąże ze sprzedażą elementów pneumatycznych, która w ciągu 3-4 lat może wynieść ok. 10-12 mln zł rocznie (teraz ok. 1,5 mln zł).
25 proc. obrotów spółki stanowi eksport. Ten udział ma się docelowo zwiększyć do ok. 35 proc. Variant ma przedstawicielstwa na Ukrainie i Słowacji, ale na razie nie mają one znaczącego wpływu na wynik finansowy. Nowe przedstawicielstwo powstało w Chinach - będzie szukać dostawców m.in. dla Variant Service. W planach na lata 2006-2009 są placówki w Rosji i Serbii. Na razie Variant nie planuje przejęć.